Jak wynika z informacji lokalnych mediów, w trakcie komunikacyjnego szczytu jeden z pasażerów wybiegł z autobusu zostawiając w nim podejrzany pakunek. Zaniepokoiło to innych pasażerów, którzy o wszystkim poinformowali kierowcę.
Po zatrzymaniu się na najbliższym przystanku, kierowca wyniósł pakunek z autobusu. Jak relacjonują strażacy, doszło do niewielkiej eksplozji. Lekko ranna została jedna osoba.
Całą sprawę bada już policja i ze względu na dobro śledztwa nie podaje na razie szczegółowych informacji na ten temat. Wiadomo jedynie, że w pozostawionej w autobusie reklamówce był garnek przypominający szybkowar. Służby mówią również o mieszance elementów metalowych i środków wybuchowych.