Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

SDP zajmie się inwigilacją SWS. „Ostrze służb przeciw dziennikarzom, rządy bezprawia"

Do prokuratury trafiła sprawa inwigilacji dziennikarzy, adw

Autor:

Do prokuratury trafiła sprawa inwigilacji dziennikarzy, adwokatów i polityków Strefy Wolnego Słowa przez SKW. Łamaniem standardów demokratycznych w czasach rządów koalicji PO-PSL zainteresowały się także organizacje broniące praw człowieka w kraju i za granicą. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zapowiada działania w tej kwestii. – Będziemy domagali się rozliczenia odpowiedzialnych za takie kierowanie służbami, których ostrze zostało skierowane w stronę przyzwoitych, uczciwych, porządnych obywateli i dziennikarzy – mówił w TVP Info członek zarządu głównego SDP Wojciech Reszczyński.
 
Służba Kontrwywiadu Wojskowego za czasów rządów Donalda Tuska w niespotykany wcześniej sposób zbierała, z naruszeniem prawa, informacje na temat środowisk będących w opozycji do rządów Platformy Obywatelskiej i Bronisława Komorowskiego. Osoby będące na celowniku SKW były obserwowane, analizowano ich rozmowy telefoniczne, lokalizowano miejsca, w których się znajdują, za pośrednictwem stacji BTS. W ten sposób służby wiedziały, kiedy, w jakim miejscu i z kim spotykają się inwigilowane osoby – wystarczyło pobrać dane, jaki telefon logował się w tej samej stacji co telefon obserwowanej osoby.

Z naszych ustaleń wynika, że SKW prowadziła działania operacyjne wobec Tomasza Sakiewicza, czołowych dziennikarzy „Gazety Polskiej”, „Codziennej”, portalu Niezleżna.pl; osób zasiadających i pracujących w spółkach Srebrna, Rejtan, Niezależne Wydawnictwo Polskie. Służby w ten sposób zdobywały informacje m.in. na temat planowanych działań i publikacji w mediach.

Nie sądziłem, że historia może się powtarzać już tyle razy. Mieliśmy pułkownika Lesiaka i jego szafę. To co zrobiła SKW za czasów rządów Platformy Obywatelskiej, to nie jest szafa, to jest szafisko. Jeśli się podsłuchuje Strzelców, grupy rekonstrukcyjne, niezłomnego księdza Małkowskiego, blogerów. Na liście podsłuchiwanych jest co najmniej 60 dziennikarzy i ich rodziny. Jeśli podsłuchuje również kontrwywiad wojskowy, który powinien łapać szpiegów, a on zajmuje się inwigilacją dziennikarzy...

– zwrócił uwagę Wojciech Reszczyński na antenie TVP Info w programie „Cztery strony”.

Na najbliższym zebraniu zarządu głównego Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich z pewnością wypowiemy się na temat inwigilowania dziennikarzy i będziemy domagali się rozliczenia odpowiedzialnych za takie kierowanie służbami, których ostrze zostało skierowane w stronę przyzwoitych, uczciwych, porządnych obywateli i dziennikarzy

– zapowiedział.
 
Poprzedni rządzący, m.in. była premier Ewa Kopacz, czy były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz zapewniali, że nie było czegoś takiego jak nielegalna inwigilacja.

 Jeśli nie było nielegalnej, to była legalna. My chcemy poznać jakie były podstawy do zakładania tych legalnych podsłuchów. Jakie zagrożenie istniało ze strony tych, których władza podsłuchiwała. Musimy poznać to uzasadnienie i ten łańcuszek, kto podejmował decyzje, kto ją zatwierdzał, łącznie z sędziami i prokuratorami. I oni muszę ponieść odpowiedzialność za inwigilowanie polskich obywateli

– mówił członek zarządu głównego SDP.

Dziennikarze stanowili zagrożenie wyłącznie dla rządzących i to będzie koronny dowód na to , że te rządy to były rządy bezprawia

– dodał

Autor:

Źródło: tvp.info,niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska