Na wstępie swojego wystąpienia Aleksandra Świkszcz zaznaczyła, że w świetle ostatnich doniesień medialnych o inwigilacji dziennikarzy widać, jak wolność słowa w Polsce wyglądała pod rządami PO-PSL.
Przedstawicielka Strefy Wolnego Słowa nakreśliła również podstawowe postulaty, który powinny znaleźć odzwierciedlenie w ustawie o mediach narodowych.- Jeśli w Polsce media się nie zmienią i nie oczyścimy ich, będziemy mieć ciągle z tym samym do czynienia. Wnosimy o całkowitą dekomunizację mediów i oczyszczenie mediów publicznych. Chcielibyśmy również przywrócić rzeczywisty statut misyjny mediów publicznych. Teraz media publiczne wyglądają jak media prywatne, a nie oto chodzi – mówiła Aleksandra Świkszcz.
Ponadto w imieniu Strefy Wolnego Słowa zgłoszono postulat przywrócenia etosu dziennikarza, który kiedyś rzeczywiście cieszył się ogromnym szacunkiem. Zaproponowano również wprowadzenie w mediach publicznych licznika czasu reklam, rozwiązania z powodzeniem stosowanego już na Zachodzie.- Chcielibyśmy przywrócić pluralizm, żeby dziennikarze wypowiadali się tak, jakie rzeczywiście mają opinie, a nie tak, jak jest im to wskazywane. Chcielibyśmy również zwiększyć dostępność mediów, bo dziś część z nich jest blokowana i nie dociera do społeczeństwa. Zależy nam również na przywróceniu debaty publicznej, bo wygląda ona od wielu lat tak, jak wygląda - chociaż w mediach publicznych, powinna być ona na wysokim poziomie merytorycznym – mówiła Aleksandra Świkszcz.
Zobacz wideo:
