Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

CBA dostało cynk o korupcji w rządzie Tuska. Co zrobiło? Kamiński ujawnia

W ubiegłym tygodniu przedstawiany w Sejmie był raport o rządach Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Autor:

W ubiegłym tygodniu przedstawiany w Sejmie był raport o rządach Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Z kolei dzisiaj Mariusz Kamiński w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim mówił o informacjach, jakie dostało CBA. Dotyczyły podejrzeń korupcji jednego z ministrów rządu Donalda Tuska. – Cały szereg działań skutkujących faktyczną bezkarnością ludzi władzy został stwierdzony – powiedział minister, koordynator służb specjalnych. Dodał, że zaniechania w CBA za kierowania Pawła Wojtunika wymagają zbadania przez prokuraturę.

Minister Mariusz Kamiński ujawnił podczas audytu rządów PO-PSL szokujące dane. Wśród nich znalazła się lista inwigilowanych dziennikarzy. Część z nich już zapowiedziała kroki w prokuraturze.

Minister koordynator w swoim wystąpieniu podał, że polskie służby wydały Rosjanom człowieka, który mógł mieć ważne informacje na temat katastrofy rządowego samolotu pod Smoleńskiem. Całe przemówienie Mariusza Kamińskiego do przeczytania TUTAJ.
 
W programie „Jeden na jeden” minister opowiedział co działo się w CBA pod wodzą Pawła Wojtunika. Mowa była o zaniechaniach w ściganiu VIP-ów.

Tak, dochodziło do takich sytuacji. Osoby pełniące ważne funkcje państwowe pozostawały bezkarne. Cały szereg działań skutkujących faktyczną bezkarnością ludzi władzy został stwierdzony. Zaniechania w CBA za czasów Pawła Wojtunika wymagają zbadania przez prokuraturę

– powiedział.

Opisał konkretną sytuacje, jaka miała miejsce w jednym z gabinetów Tuska.

Do CBA trafia informacja dotycząca korupcji jednego z ministrów rządu Donalda Tuska. I ta informacja przez pół roku jest opracowywana i weryfikowana w taki sposób, że nie wykonuje się podstawowych czynności weryfikacyjnych, a kończy się to konkluzją, że wstrzymuje się dalsze działania, bo grożą dekonspiracją… No, to to jest śmieszne

– komentował Mariusz Kamiński. Jednocześnie zaznaczył, że nie poda nazwiska tegoż ministra, bo – jak oznajmił – kierownictwo CBA prowadzi wobec niego działania. Zaznaczył, że przedstawia jedynie informacje, jakie znajdują się w dokumentach.

Pan Wojtunik ma prawo przedstawiać swoje stanowisko. Ja nie przedstawiałem swojego stanowiska, a informację, jaka wynika z dokumentów. I to jest różnica między nami.

– mówił w TVN24 Mariusz Kamiński.

Minister koordynator podał, że zostało złożonych już 19 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Wśród nich również te, które mówią o pracy CBA. Kamiński stwierdził, że odpowiedzialność ponosi szef CBA, który powinien wiedzieć, jakie działania są najważniejsze oraz je nadzorować. 

Paweł Wojtunik ma prawo do swoich opinii, ale na tym etapie będzie musiał bronić się w prokuraturze

– powiedział polityk.

Autor:

Źródło: tvn24.pl,niezalezna.pl,300polityka.pl

NAJNOWSZE Polska