Bulwersująca sprawa została ujawniona w marcu br. W programie Ewy Stankiewicz „Otwartym tekstem” w Telewizji Republika wyemitowano nagranie, na którym Gielen mówi, że nienawidzi Polaków. Przedsiębiorca sam określił siebie mianem hitlerowca. Słowa te miał kierować do Natalii Nitek. Niemiec to szef firmy Pos Systems Sp. z o.o., działającej w województwie pomorskim.
- mówił na nagraniu.Zabiłbym wszystkich Polaków. Nie miałbym z tym problemu. Nienawidzę Polaków, naprawdę. Nienawidzę. To nie, że ich nie lubię. Nienawidzę ich. Tak, jestem, jestem hitlerowcem, ale to wina tego kraju, że taki jestem
Po ujawnieniu sprawą zajęły się organy ścigania. Postępowanie dotyczące wypowiedzi Niemca prowadzi Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście.
Czytaj też: „Nie będziemy dłużej tolerować antypolskiej pogardy. Tu spoczywają ofiary Niemców”
Jak dowiedział się portal niezalezna.pl, wszyscy pracownicy fabryki prowadzonej przez Gielena przed przesłuchaniami zostali wezwani na rozmowę do jednej ze współwłaścicielek firmy, Izabeli Kohnke. Usłyszeli wytyczne dotyczące zeznań, które mają złożyć przed śledczymi. Właściciele w ostrym tonie zwrócili się do podwładnych i zagrozili, że jeżeli podczas zeznań nie przedstawią firmy w dobrym świetle, to zostanie ona natychmiast zamknięta i wszyscy stracą pracę. Jeden z pracowników fabryki stwierdził, że niektórzy z zatrudnionych boją się przyznać do tego, co naprawdę dzieje się w firmie.
O komentarz zwróciliśmy się do rzecznika prasowego gdańskiej Prokuratury Okręgowej. Nie znała sprawy. Prosiła o kontakt po niedzieli.