Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Petru zalicza wpadkę za wpadką. „To objawy paniki. Wszędzie widzi Jarosława”

Liderzy opozycji zwołali dzisiaj konferencję prasową, aby promować jutrzejszą demonstrację.

Autor:

Liderzy opozycji zwołali dzisiaj konferencję prasową, aby promować jutrzejszą demonstrację. Pojawił się nawet Grzegorz Schetyna, który zapowiadał, że opozycja „nie da się zwieść obietnicom Jarosława Kaczyńskiego”. To jednak nie obecność Schetyny na konferencji przykuła uwagę opinii publicznej. Niezły popis znów dał Ryszard Petru, pomylił imię jednego z czołowych polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się do działań opozycji minister Mariusz Błaszczak stwierdził, że jedyne co łączy formacje opozycyjne jest obecnie „tylko nienawiść”.

– Opozycja odrzuciła kompromis [ws. Trybunału Konstytucyjnego] zaproponowany przez prezesa Kaczyńskiego. Więc kto podsyca konflikt, a kto szuka kompromisu? Kompromisu szuka PiS [...] Nie wiadomo, kto jest organizatorem marszu 7 maja. Opozycja jest skłócona wewnętrznie. Łączy ich tylko nienawiść. I chęć spowodowania szkody Polsce - stwierdził dziś w Polsat News Mariusz Błaszczak.

Z kolei obecny na konferencji prasowej Grzegorz Schetyna przekonywał, że opozycja w licznym składzie pójdzie w jutrzejszym marszu

- Jutro wielki dzień, będą nas tysiące, dziesiątki tysięcy w Warszawie. Jesteśmy i będziemy w Europie, to jest hasło, które będziemy jutro skandować. Będziemy razem, tak jak wspólnie organizujemy ten marsz, tak wspólnie na nim będziemy. Nie dajemy się zwieść obietnicom Jarosława Kaczyńskiego, który mówi, że polski rząd nie widzi alternatywy dla obecności Polski w UE. Będziemy sprawdzać i będziemy tego pilnować. Nasz głos będzie wspólny i donośny – zapewniał Schetyna.

Jednak to nie obecność Schetyny, która jeszcze wczoraj tak elektryzowała dziennikarzy przykuła dziś uwagę opinii publicznej. Kolejną wpadkę zaliczył bowiem Ryszard Petru, a internauci błyskawicznie to wykorzystali.

Początkowo Petru powtarzał schematyczną wypowiedź z promującego demonstrację klipu Nowoczesnej. Mówił, że tego dnia będzie chciał „mocno pokazać rządzącym, że nie zgadzamy się na łamanie prawa, nie zgadzamy się na zawłaszczanie państwa i wypychanie nas z Unii Europejskiej”. Mówił również o używaniu „języka nienawiści”.

- Nie zgadzamy się na język nienawiści. TV PiS podgrzewa ten język. Polska staje się krajem nieprzyjaznym. Nie damy sobie wmówić, że jesteśmy postkomunistami. Jutro będą mówić o nas różne rzeczy. Będą nas oczerniać. Jeśli Jarosław Kaczyński nie będzie mógł jutro wypowiedzieć pewnych słów, pomoże mu jak zawsze Jarosław Brudziński – powiedział Petru myląc imię Joachima Brudzińskiego.

Pomyłkę błyskawicznie wyłapali internauci:

Autor:

Źródło: TVN24,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej