Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Przecieki „Wyborczej” wyssane z palca?

Ministerstwo Sprawiedliwości wysłało do mediów komunikat, w którym stanowczo dementuje doniesienia „Gazety Wyborczej”, zawarte w artykule Mariusza Jałoszewskiego pt.

Autor:

Ministerstwo Sprawiedliwości wysłało do mediów komunikat, w którym stanowczo dementuje doniesienia „Gazety Wyborczej”, zawarte w artykule Mariusza Jałoszewskiego pt. „Minister-prokurator będzie wyznaczał sędziów?”. Resort zarzuca redakcji, że zawarte w artykule informacje nie zostały poparte żadnymi faktami.

- „Przecieki” opisane w artykule dotyczące rzekomego wprowadzenia możliwości wskazywania bezpośrednio przez Ministra Sprawiedliwości sędziego, który będzie rozpatrywać ważne sprawy, są nieprawdziwe. W Ministerstwie Sprawiedliwości nigdy taki pomysł nie powstał. Intencją resortu jest, by skład sądu był niezależny od jakichkolwiek czynników zewnętrznych, obiektywny, wybierany tylko i wyłącznie poprzez losowy przydział spraw. Zachowanie niezawisłości i niezależności sądów jest bowiem nadrzędnym celem wymiaru sprawiedliwości – informuje w komunikacie Ministerstwo Sprawiedliwości.

Resort sprawiedliwości wyjaśnia, że rozpatrywanie propozycji zmian wskazanych w artykule „byłoby kompletnym zaprzeczeniem dotychczasowych działań” ministerstwa kierowanego przez Zbigniewa Ziobro.

Jak podkreśla resort, w znowelizowanym niedawno Kodeksie postępowania karnego ograniczono wpływ wyznaczania do spraw sędziów przez przewodniczących wydziałów, na rzecz przydzielania sędziów do spraw w drodze losowej. Podobna zasada znalazła się w obowiązującym od 1 stycznia 2016 r. Regulaminie urzędowania sądów powszechnych.

- W kontekście dotychczasowych zmian polegających na wprowadzaniu zasady losowania sędziów do spraw, insynuowanie przez Gazetę Wyborczą przyznania w tym zakresie dodatkowych uprawnień Ministrowi Sprawiedliwości jest wysoce nieuprawnione – czytamy w komunikacie Ministerstwa Sprawiedliwości.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,ms.gov.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej