Dlaczego Rosja tak prowokacyjnie zachowuje się wobec wojsk NATO?
Putin pokazuje światu, że jest nieobliczalny i gotowy na wszystko. Liczy na to, że świat, który jest gotowy na daleko idące kompromisy, po to tylko, żeby ten „partner” w postaci Rosji stał się bardziej obliczalny. Z Europą to się udaje. Aneksja Krymu i to, co się dzieje w Donbasie, pokazuje nam, że świat tego problemu nie widzi.
Skąd takie przyzwolenie?
Chcą mieć święty spokój, sprzedawać Rosji swoje technologie. Mieć zapewnione dostawy surowców z Rosji. Ten konformizm pokazuje, że nic się złego nie dzieje, że jest bezpiecznie, a Rosja jednak pokazuje swoją nieobliczalną twarz. Może Stany Zjednoczone powinny tutaj zareagować, przez działanie myśliwców piątej generacji. Może Putin przypomniałby sobie wtedy, że Związek Radziecki upadł właśnie przez wyścig zbrojeń i przez solidarność świata Zachodu. Teraz Europa jest jednak podzielona i strategia Putina okazuje się skuteczna.
Jak Stany Zjednoczone powinny zareagować?
Trzeba trzymać się razem. Jest szczyt NATO i trzeba wypracować jedną, wspólną koncepcję na tego typu rosyjskie prowokacje. Mogą to być wspólne ćwiczenia, gdzie zostanie pokazana siła NATO. Trzeba pokazać Putinowi, że nie ma tolerancji dla jego działań, bo teraz mści się bezczynność wobec Rosji.