Przewodniczący Rady Europejskiej najpierw podziękował za życzenia urodzinowe, później pochwalił się prezentem. Nie wiadomo od kogo otrzymał siwą klacz. Ze zdjęcia wynika, że ma ona na imię Manzanilla. Skojarzenia z Hiszpanią są jak najbardziej zasadne. To jedna z gmin leżących w Andaluzji. Czyżby więc tropy prowadziły do byłego ambasadora Polski w Hiszpanii, Tomasza A.?
Nie ma się co dziwić, że po takim wpisie Tuska posypały się komentarze...
Jeden z internautów zasugerował, że klacz mogła kosztować 160 tysięcy dolarów...