Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"To skandal". Abp Paetz na mszy św. w 1050. rocznicę Chrztu Polski

Jeśli nic się nie zmieni, to arcybiskup Juliusz Paetz będzie koncelebrował mszę w 1050 rocznicę chrztu Polski. On sam już to potwierdził.

Autor:

Jeśli nic się nie zmieni, to arcybiskup Juliusz Paetz będzie koncelebrował mszę w 1050 rocznicę chrztu Polski. On sam już to potwierdził. Mainstreamowe media nie będą mówiły i pisały o niczym więcej. Rocznica chrztu Polski pójdzie w kąt. I trudno się mediom dziwić. Cała ta sprawa, choć trudna do załatwienia, jest skandalem - pisze na portalu telewizjarepublika.pl szef TV Republika Tomasz Terlikowski.

Abp Juliusz Paetz będzie koncelebrować mszę świętą podczas 1050. rocznicy Chrztu Polski. Hierarcha był oskarżany o seksualne molestowanie poznańskich. Stolica Apostolska nałożyła nawet na niego swego czasu zakaz udzielania sakramentów święceń i bierzmowania, głoszenia kazań, konsekrowania kościołów i ołtarzy, a także przewodniczenia publicznym uroczystościom kleryków.

Ponadto - jak opisywał w swojej książce ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski - ks. Juliusz Paetz w 1978 r. został zarejestrowany jako kontakt informacyjny wywiadu PRL "Fermo". Duchowny zaprzeczał temu, choć nie chciał w sprawie tych informacji iść do sądu.

Teraz, pytany przez dziennikarzy o koncelebrę mszy św. w 1050. rocznicę chrztu Polski, odpowiedział: "A czemu nie? I to nie jako gość. Ja tutaj jestem u siebie".

Tomasz Terlikowski komentuje to:

Niestety trzeba powiedzieć, że abp Paetz ma rację. Nie jest suspendowany, nie nałożono na niego kar (poza decyzjami administracyjnymi obecnego metropolity poznańskiego), i może on o sobie sam decydować. Jeśli więc zdecyduje, że chce koncelebrować w mszę świętą, to nikt (poza Stolicą Apostolską) nie może mu nic zrobić. Inni biskupi mogą się oburzać, denerwować, ale nie mogą mu tego zabronić.


Publicysta przypomina wszystkie zaniedbania w tej sprawie:


Dlaczego nie nałożono kar za działania, które są skandalem nawet w korporacji, a w relacji między kapłanem a biskupem, biskupem a klerykiem są zbrodnią? Dlaczego nie wyciągnięto konsekwencji wobec tych, którzy go przez lata kryli? Nie ponieśli ich przecież biskupi, którzy nie przekazywali informacji papieżowi, i uniemożliwiali mu reakcję. Nie ponieśli konsekwencji ci, którzy naciskali na ofiary, by te milczały. Nie spróbowano ujawnić i rozbić lobby gejowskiego, które sprawa arcybiskupa pokazała… Atakowano raczej tych, którzy o tym mówili czy pisali. Teraz przychodzi za to płacić. Niezałatwione sprawy zawsze się mszczą.


Terlikowski słusznie ostrzega:


Otóż jeśli arcybiskup Paetz się pojawi na uroczystościach, to będą one jego. Mainstreamowe media nie będą mówiły i pisały o niczym więcej. Rocznica chrztu Polski pójdzie w kąt. I trudno się mediom dziwić. Cała ta sprawa, choć trudna do załatwienia, jest skandalem. Zarzuty wobec arcybiskupa są niezwykle poważne. Niszczenie powołań, wykorzystywanie synów duchowych przez duchowego ojca… To zgorszenie maluczkich i wyrzeczenie się powołania biskupa. A do tego wszystko to jest wodą na młyn antyklerykałów.

Autor:

Źródło: telewizjarepublika.pl,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane