Obok fotografowania się na tle amerykańskich budowli i „obrony Trybunału Konstytucyjnego” szef KOD Mateusz Kijowski dużo swojego wolnego czasu poświęca donoszeniu na osoby, które krytycznie odnoszą się do jego działalności.
- pisał Kijowski w swoim oficjalnym donosie na kapłana do kurii. Jak się okazuje, nie był to jednorazowy akt Kijowskiego wymierzony w swoich krytyków.- Oskarżenia księdza Małkowskiego wpisują się w ciąg wypowiedzi nacechowanych brakiem miłości bliźniego, siejących zgorszenie i podważających wzajemne zaufanie, całkowicie sprzecznych z przekazem miłości i pokoju, jaki niosą wypowiedzi Ojca Świętego Franciszka
Zaraz po sprawie ks. Małkowskiego ze swoich słów skierowanych w stronę organizatorów marszów KOD musiał tłumaczyć się lider ugrupowania Narodowcy RP Marian Kowalski. Kijowskiemu nie spodobały się sugestie Kowalskiego, który twierdził, że organizatorzy płacą uczestnikom marszów KOD.
Dostało się także internautom. Kijowski doniósł m.in. Roberta Frycza, którego przesłuchali policjanci ds. walki z terroryzmem. Funkcjonariusze mieli pytać o jego komentarze, a także o rzekomy udział we włamywaniu się na konto lidera KOD (hakerzy kilka razy zablokowali oficjalny profil Kijowskiego).
