Oceniając dzisiejsze spotkanie prezesa Prawa i Sprawiedliwości z liderami partii politycznych politolog zwraca uwagę na długofalowe efekty sporów na polskiej scenie politycznej.
- Jeśli spojrzymy na konkrety, to ich jeszcze niema, ale gdy spojrzymy długofalowo to ten konflikt jest dla wszystkich dysfunkcjonalny dla funkcjonowania państwa, ale też i dla głównych ugrupowań politycznych. Dla PiS dlatego, że opinia publiczna jest w dużym stopniu absorbowana treściami sporów wokół Trybunału Konstytucyjnego, a w mniejszym stopniu zajmowana jest dyskusją wokół programu 500+, który niewątpliwie służy popularności rządzącego ugrupowania. Dla opozycji do tej pory ten konflikt miał pewien sens – on mobilizował wyborców przeżywających okres dezorientacji po zmianie politycznej, natomiast oczywiście kolejne sondaże pokazywały, że tym konfliktem opozycja być może jest w stanie się konsolidować, ale nie jest w stanie wygrać kolejnych wyborów - mówi Rafał Chwedoruk.

Politolog uważa, że warto podkreślić niedopowiadany przez polskich polityków kontekst, jakim jest moment wspólnego spotkania polityków.
- Wszyscy patrzyliśmy na kwestię szczytu NATO, czy kontekst wizyty prezydenta Dudy w USA ale nikt nie zwraca uwagi na to, że jednak coś się stało ostatnio w Europie Zachodniej w kwestii terroryzmu, co nosi wyzwania też dla Polski i może prędzej czy później wywrzeć duży wpływ na polską opinię publiczną. Z tej perspektywy nasz spór o Trybunał Konstytucyjny jawi się jako wyjątkowo niewielkie wyzwanie jakie stoją przed państwami europejskimi. Politycy są świadomi, że ten konflikt będzie coraz mniej mobilizował opinię publiczną. Tempo dalszych prac i kroków, które będą realne, a nie symboliczne będzie w dużym stopniu zależał od PO i Nowoczesne. Rywalizacja między dwoma partiami ubiegającymi się o podobnego wyborcę powoduje, że one są dla siebie zakładnikiem. Ta, która pierwsza powie, aby zawrzeć daleko idący kompromis, może narazić się krytykę drugiej strony, że zgadza się na dyktat rządzących i mu ulega. Pytanie: kiedy nastąpi rzeczywisty przełom? Wówczas kiedy obie partie opozycyjne dojdą do wniosku, że mogą sobie pozwolić wobec konkurencji politycznej i własnych wyborców na pójście na kompromis - mówi Chwedoruk.

Fot. Twitter.com
Jaki według niego będzie dalszy rozwój wydarzeń?
– One mogą być po za zasięgiem opinii publicznej i zręby takiego porozumienia muszą być wypracowane w zaciszu kuluarów i być może muszą pojawić się nieformalni mediatorzy. Jednak spodziewam się, że będzie dochodziło co jakiś czas do spotkań na wysokich szczeblach, być może jak teraz partyjnych szczeblach i pojawi się kontekst szefów klubów parlamentarnych. Spodziewam się więc „serialu brazylijskiego” pt. Negocjacje o Trybunale Konstytucyjnym i być może w drugiej połowie roku będziemy widzieli jakieś realne widoki co do terminu przyjęcia nowej ustawy i konsensualnej formuły, która byłaby taką obudową ustawy- podsumowuje politolog.
ZOBACZ FILM: