Dzisiejsze orzeczenie jest związane ze skandalicznym wyrokiem wydanym w marcu 2015 roku, gdy – wbrew wcześniejszym decyzjom sądów i prokuratury generalnej – warszawski Sąd Rejonowy dopatrzył się winy byłego szefostwa CBA za akcję w sprawie afery gruntowej. Szef Biura Mariusz Kamiński został skazany na trzy lata pozbawienia wolności (bezwzględnego!) oraz zakaz zajmowania stanowisk publicznych przez 10 lat. Wyrok był nieprawomocny. Za winnego sąd uznał także Macieja Wąsika, byłego wiceszefa CBA. Oprócz nich skazani zostali również byli dyrektorzy Zarządu Operacyjno-Śledczego CBA – Grzegorz Postek i Krzysztof Brendel. Otrzymali kary 2,5 roku więzienia oraz dziesięcioletni zakaz zajmowania stanowisk publicznych.
Wyrok ogłosił sędzia Wojciech Łączewski. Ten sam, który kilka miesięcy później stał się bohaterem dziennikarskiej prowokacji. Chciał umawiać się ze znanym publicystą, aby "powstrzymać PiS".
CZYTAJ WIĘCEJ: Sędzia Łączewski "trafiony zatopiony". Dziennikarz ujawnia: "ja go tam widziałem"
W listopadzie zeszłego roku prezydent Andrzej Duda ułaskawił byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego i pozostałe osoby z kierownictwa Biura.