Premier Szydło odniosła się także do absurdalnego pomysłu SLD o postawienie jej przed Trybunałem Stanu.
- Nie uważam, żeby w tej chwili był powód, żeby stawiać mnie przed Trybunałem Stanu. Nie złamałam konstytucji. Działania podejmujemy zgodnie z prawem. Nie mogę opublikować czegoś, co nie spełnia wymogów prawa. Moim obowiązkiem konstytucyjnym i obowiązkiem wynikającym z ustaw jest przestrzeganie prawa - powiedziała.
A o sytuacji dotyczącej Trybunału Konstytucyjnego tłumaczyła, że "Komisja Wenecka sama zaznaczyła, że wszystkie ugrupowania powinny uczestniczyć w wypracowywaniu kompromisu. To byłaby najlepsza droga. Pytanie, czy politycy opozycji chcą pracować dla polskich obywateli, czy eskalować kolejne awantury. Apeluję do opozycji o szukanie wspólnej drogi. Politycy PO nie chcą rozmawiać, jeżdżą do Brukseli, eskalują konflikt. To nie jest droga, którą powinni iść patrioci”.