Jerzy Owsiak ma już 63 lata, ale w głębi duszy wciąż najwyraźniej jest małym chłopcem, który chciałby "tylko i wyłącznie bawić się w wojnę plastikowymi kulkami napełnionymi farbą lub wywołując ją w podwórkowym klimacie". Dlatego lider Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ogłosił na Facebooku swój apel do Antoniego Macierewicza. Dlaczego akurat do szefa MON? Bo ten powiedział niedawno, że Polska po Smoleńsku była pierwszą ofiarą terroryzmu we współczesnym konflikcie.
Początek jest sentymentalny:
Dawno, dawno temu, kiedy byłem chłopcem, jedną z ulubionych zabaw na moim gdańskim podwórku było wywoływanie wojny. Na wielkim narysowanym kole znajdowały się podziały na różne państwa. Każde miało swoją nazwę. Były więc Rosja, Niemcy, Polska, Ameryka i cała reszta. Grający rzucał kija i wypowiadał długą formułkę. Wszyscy się rozbiegali, a najważniejszy był ten, któremu wojnę wywoływaliśmy, musiał on wtedy szybko śmigać po patyk i wojna gotowa. Było zabawnie i całe podwórko bawiło się świetnie, dopóki wieczorem wszystkiego nie kończyły rodzicielskie pokrzykiwania, bo przecież jutro znów będzie dzień, szkoła, podwórko, koledzy, koleżanki i przyjaciele.
Potem dowiadujemy się, że Jurek Owsiak chciałby "poczuć siłę opieki" Antoniego Macierewicza. Oto dłuższy fragment:
Tak bardzo chciałbym od Pana, jako Ministra Obrony Narodowej, poczuć siłę opieki i czuwania nad naszym losem ludzi, którzy pracują, uczą się i tworzą ten piękny kraj, jakim jest Polska. Tak bardzo chciałbym, aby Pan uspokajał i w dyplomatycznych dialogach, jak z powieści, budował kopułę nad naszym niebem, niezwykle skuteczną i odporną na wszelkie „ciosy” z zewnątrz. [...] Tak bardzo chciałbym również, aby Pan nie musiał wypowiadać słów, które brzmią groźnie i które otwierają drzwi niepokoju, a momentami strachu i niepotrzebnych emocji.
Finalna część apelu skruszyłaby serce nawet największego twardziela:
Tak bardzo chciałbym - i ze mną miliony Polaków - tylko i wyłącznie bawić się w wojnę plastikowymi kulkami napełnionymi farbą lub wywołując ją w podwórkowym klimacie. Tak bardzo chciałbym, żeby Pan studził… żeby Pan też tego chciał.
Jurku, jesteśmy z Tobą!