Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wałęsa z nową wersją nt. "Bolka". Grozi "odwołaniem się do przyjaciół z zagranicy"

Lech Wałęsa tym razem odezwał się na Facebooku. I od razu przestawił kolejną, tysięczną już chyba wersję dotyczącą swojej przeszłości.

Autor:

Lech Wałęsa tym razem odezwał się na Facebooku. I od razu przestawił kolejną, tysięczną już chyba wersję dotyczącą swojej przeszłości. Tym razem linia obrony jest taka: wszystkie akta "Bolka" zostały sfałszowane, a Czesław Kiszczak trzymał u siebie "oryginały podróbek". Po co? Żeby ujawnić je 5 lat po śmierci Wałęsy - tak aby były prezydent nie mógł się bronić. 

Wersja ta jest absurdalna. Bo czemu akurat "oryginalne podróbki" miałyby być opublikowane 5 lat po śmierci Wałęsy, a nie np. dwa tygodnie?

Ale tok rozumowania Lecha Wałęsy jest tak zawiły - podobnie jak jego niepodrabialny styl - że każdy czytelnik powinien na własną rękę zinterpretować nowy wpis byłego prezydenta.

Uwagę zwraca stwierdzenie Wałęsy, że jeśli polskie sądy i "aparat" nie zajmą się rzekomą prowokacją wobec niego, to wówczas on "odwoła się do przyjaciół z zagranicy". Kogo miał na myśli - nie zdradził.

Oto całość oświadczenia - oczywiście z zachowaniem oryginalnej pisowni:

Kolejny raz Oświadczam papiery wydalone od niby Kiszczaka przez IPN , To papiery sfałszowane , podrobione .W roku 1970 bez mojej zgody wpisano mnie na TW , przypuszczano że się złamię , że się zgodzę , a oni brali i będą długo brać na mnie i za mnie pieniądze , pisząc niby relacje z moich spotkań , których nie było ,albo pisząc za mnie przez Siebie podobnym charakterem pisma .Wykorzystano też od ręczne moje pisma z rewizji i innych miejscach złożone .Tak się działo do 1980 r Po sierpniu 1980 r .Warszawa zażądała te teczki szybko się zorientowano że to lipa że nieprawda .Powołano w tedy Biuro studiów i skorygowano te teczki czyniąc je bardziej wiarygodnymi .Jednak obawa że to fachowcy odkryją , zostawiono co niektóre , ale ksero .Oryginały podróbek zastały zabrane przez Kiszczaka .Dlatego nie szantażował mnie tym , bo On i ja wiedzieliśmy że to podróbki .To miało tylko być wypuszczane dla niekorzystnego społeczne odbioru Wałęsy . Ujawnienie tych dokumentów miało być ogłoszone 5 lat po mojej śmierci , tylko dlatego by nie można było udowodnić tej prowokacji . Taka na skróty jest prawda ,mam nadzieję że Polski aparat , albo sądy , rozpracują i udowodnią prawdę tej prowokacji ,. jeśli nie odwołam się do przyjaciół z zagranicy , by to uczynić . Lech Wałęsa .

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane