Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Skuł litery na pomniku oprawcy żołnierzy AK. Wygrał proces za badanie w psychiatryku!

Władysław Kałudziński, olsztyński opozycjonista, który został zatrzymany przez policję, gdy rok temu demontował napis na pomniku generała Czerniachowskiego w Pieniężnie, otrzymał od sądu 5 tys

Autor:

Władysław Kałudziński, olsztyński opozycjonista, który został zatrzymany przez policję, gdy rok temu demontował napis na pomniku generała Czerniachowskiego w Pieniężnie, otrzymał od sądu 5 tys. zł zadośćuczynienia.  - To chyba pierwsza taka wygrana w kraju, bo nikt chyba w Polsce za burzenie komunistycznego pomnika nie dostał pieniędzy. Przecież po 1945 r byłaby za to kulka w łeb, albo tortury. Jednak widać, że czasy i epoka się zmieniają - mówi portalowi niezalezna.pl były opozycjonista.

- Widzieliśmy, że to wszystko za długo trwa. Zbliżał się 9 maja i chcieliśmy z kolegą uprzedzić demonstrację Sowietów pod tym pomnikiem. Skuliśmy litery na pomniku, ale popiersie było dla nas już za ciężkie, bo ważyło według naszych obliczeń jakieś 150 kg i nie dalibyśmy rady go zdjąć bez zabezpieczeń. Nakryła nas policja, ściągnęła i przesłuchała. Koledze jeszcze zabrali dowód rejestracyjny, bo doszukali się jakichś usterek w samochodzie, to była taka złośliwość policji z Pieniężna. Zaczęli mi dokuczać mówiąc coś o psychiatrze - opowiada portalowi niezalezna.pl Władysław Kałudziński, prezes organizacji Pro Patria w Olsztynie.

- Doszedłem do wniosku, że tego nie można puszczać płazem i napisałem, że pieniądze, których się domagam nie są dla mnie, ale przeznaczę je na rozebranie i budowę nowego pomnika w Pieniężnie. Burmistrz jeszcze nie zdecydował jaki tam będzie pomnik, ale ja go namawiam na upamiętnienie Żołnierzy Wyklętych. Tam toczyły się przecież ich walki. Zadzwoniłem do niego i powiedziałem, że ma ode mnie 5 tys. zł na pomnik. Ucieszył się, że zasilę budżet - mówi Kaludziński.


Fot: Władysław Kałudziński, screen z TV Republika. 

Jak odebrał decyzję sądu? - To chyba pierwsza taka wygrana w kraju, bo nikt za burzenie komunistycznego pomnika nie dostał pieniędzy. Przecież po 1945 r byłaby za to kulka w łeb, albo tortury. Jednak widać, że czasy i epoka się zmieniają - podsumowuje były opozycjonista. 

Władysław Kałudziński został przez policję zatrzymany razem z Wojciechem Koziołem 22 kwietnia 2015 r., gdy skuwał litery z pomnika Czerniachowskiego w Pieniężnie. Zatrzymano go, gdyż była „obawa, że sprawca może się ukrywać”. Podczas pięciogodzinnego zatrzymania postawiono zarówno Kałudzińskiemu jak i jego koledze zarzuty „znieważenia pomnika upamiętniającego miejsca pamięci przy pomocy młotka poprzez usunięcie napisu generał Czerniachowski”. Kałudziński nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Po tym policja zwolniła obu mężczyzn do domów. 

Prokuratura rejonowa w Braniewie w trakcie prowadzonego dochodzenia wezwała Kałudzińskiego, by stawił się na badanie psychiatryczno-sądowe, którym się poddał. To prokuratorskie wezwanie na badanie psychiatryczne zbulwersowało środowisko dawnych opozycjonistów i kolegów Kałudzińskiego. Ostatecznie prokuratura 30 czerwca 2015 roku umorzyła dochodzenie uzasadniając, że szkodliwość społeczna działanie Kałudzińskiego była znikoma. 

​Sprawa, która odbyła się w piątek przed Sądem Okręgowym w Olsztynie, dotyczyła bezzasadnego zatrzymania Władysława Kałudzińskiego przez policję.
We wniosku domagał się on od Skarbu Państwa 10 tys. zł zadośćuczynienia, sąd po rozpoznaniu sprawy przyznał połowę tej kwoty czyli 5 tys. zł. Prokurator w uzasadnieniu wykazał, że Kałudziński skuwając napis na pomniku działał z pobudek patriotycznych a celem było doprowadzenie do likwidacji pomnika upamiętniającą osobę kontrowersyjną w historii Polski. Samo zdarzenie – jak ocenił prokurator – miało cechy demonstracji nie było zaś przejawem lekceważenia obowiązującego porządku prawnego. 

Władysław Kałudziński - internowany w maju 1982 roku, potem osadzony w obozach w Iławie i Kwidzynie, gdzie został ciężko pobity. Za działalność polityczną odbywał karę więzienia do 1983 r. w zakładzie karnym w Elblągu. Obecnie zajmuje się działalnością społeczną.

Autor:

Źródło: TVP Info,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane