- Podobno, to słowa jednego ze śledczych pracujących, samo obcięcie głowy 30-letniej Katarzynie J. nie jest najbardziej szokujące w tej sprawie. Trudno sobie wyobrazić bardziej szokujący moment, a jednak. Dziś poznamy szczegóły sprawy, która jeszcze długo będzie bulwersować opinię publiczną - przekazała dziś reporterka TVN24.pl.
Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, zapowiedział, że dziś o godz. 12:15 odbędzie się briefing w sprawie Kajetana P. "Przedstawię wyjaśnienia podejrzanego" - zapowiedział rzecznik.
Na początku lutego w mieszkaniu przy ul. Potockiej na warszawskim Żoliborzu odkryto ciało młodej kobiety. Nie było wątpliwości, że to zabójstwo. Zwłoki były pozbawione głowy – odnaleziono ją później schowaną w plecaku. Ujawniono, że kobietę zabito w jej mieszkaniu na Woli, a następnie morderca przewiózł zwłoki na Żoliborz. Kajetan P. pozostawał nieuchwytny przez dwa tygodnie. Ujęto go na Malcie, gdy starał się przedostać do Afryki.
Podczas przewożenia Kajetana P. samolotem z Malty do Polski morderca miał zaatakować policjantów. Jak do tego doszło? Podczas podchodzenia do lądowania funkcjonariusze zapinali pas Kajetanowi P. Wtedy próbował on ugryźć jednego z mundurowych w rękę. Następnie przy sprawdzaniu kajdanek na nogach prawie ugryzł policjanta w ucho. Podejrzany o morderstwo zachowywał się agresywnie. Policjantom udało się go obezwładnić. Samo lądowanie przebiegało już spokojnie. Po wyjściu z samolotu 27-latek miał na głowie specjalny kask ochronny.