Sposób działania Kamila N. był zawsze ten sam. Na typowo towarzyskich portalach internetowych zapoznawał przypadkowe kobiety, a następnie umawiał się z nimi np. w hotelu.
Po wspólnie spędzonej nocy oznajmiał swoim ofiarom, że kiedy spały, zrobił im kompromitujące zdjęcia. Żądając kilkuset złotych, groził, że jeśli nie dostanie pieniędzy, „wrzuci” ich zdjęcia do sieci.
29-latek postąpił tak z co najmniej dwiema kobietami. Jedna z nich zapłaciła mu 500 zł, od innej żądał 800 zł.
Śledczy nie wykluczają, że osób pokrzywdzonych przez Kamila N. może być znacznie więcej.