Od jakiegoś czasu stołeczna policja otrzymywała zgłoszenia o kradzieżach... kolczyków. Do zdarzeń tych dochodziło głównie w środkach komunikacji miejskiej oraz w okolicy Bazaru Różyckiego. Sprawca zawsze działał w ten sam sposób. Obserwował kobietę, a następnie podbiegał do niej od tyłu i zrywał kolczyk z ucha. Mimo stresującej sytuacji pokrzywdzone zapamiętały wygląd sprawcy i kolor jego ubrania.
Praca operacyjna policji i zdjęcia z kamer monitoringu doprowadziły do zatrzymania Dariusza B.
29-latek podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do napaści na kobiety i kradzieży 7 kolczyków o wartości prawie 3200 zł. Jak oświadczył w rozmowie z funkcjonariuszami, sprzedawał skradzioną biżuterię w lombardzie, a uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczał na jedzenie i narkotyki.
Mężczyźnie już zostały przedstawione zarzuty. Dariusz B. przyznał się i dobrowolnie poddał karze. Mężczyzna był wielokrotnie notowany i karany za podobne przestępstwa. Na swoim koncie ma kradzieże i rozboje. Grozi mu do 5 lat więzienia.