Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Ciąg dalszy skandalu z Bialackim

Białoruskie władze nie dają spokoju Alesiowi Bialackiemu, szefowi Centrum Praw Człowieka „Wiasna”.

Autor:

Białoruskie władze nie dają spokoju Alesiowi Bialackiemu, szefowi Centrum Praw Człowieka „Wiasna”. Władze w Mińsku chcą pozbawić Bialackiego mieszkania po czterech latach odsiadki w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, gdzie obrońca praw człowieka trafił w 2011 r. po przekazaniu Białorusi dokumentów przez Polskę i Litwę.

Obrońca praw człowieka, szef największej na Białorusi organizacji broniącej praw człowieka – Aleś Bialacki, został pozbawiony udziału w mieszkaniu, w którym mieszka z rodziną – informuje strona internetowa Centrum Praw Człowieka „Wiasna” - podaje portal kresy24.pl.

W postanowieniu, jakie otrzymał Bialacki stwierdza się, że o egzekucji z nieruchomości zdecydowało pismo z 24 listopada 2011 roku, w którym kwalifikuje się 18/100 części mieszkania należącej do Bialackiego w poczet konfiskaty mienia. Ale pismo do Departamentu wykonalności MSW zostało przekazane dopiero 14 grudnia 2015 roku, czyli ponad cztery lata po tym, jak zapadł wyrok. Decyzja o wykonaniu egzekucji podpisana już 4 stycznia 2016 roku. Władze w Mińsku faktycznie pozbawiają działacza praw człowieka miejsca zamieszkania.

Aleś Bialacki nie wyklucza, że przyczyną nagłej aktywności Ministerstwa Sprawiedliwości może być apel skierowany do władz Białorusi przez Międzynarodową Federację Praw Człowieka, z powodu nie wykonania decyzji Komisji Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych w jego sprawie.

Przypomnijmy, Aleś Bialacki został aresztowany 4 sierpnia 2011 roku pod zarzutem uchylania się od wypłaty sum podatków, zbiórek w szczególnie dużych rozmiarach. Podstawą do aresztowania były informacje o kontach bankowych, które przekazały Białorusi litewskie Ministerstwo Sprawiedliwości oraz polska Prokuratura Generalna. Wyjście tego faktu na jaw wywołało międzynarodowy skandal. Strona litewska wyraziła ubolewanie, tłumacząc, że informacje o Bialackim zostały przekazane przez pomyłkę. Zawiesiła też bezterminowo współpracę prawną z Białorusią. Wkrótce potem oficjalne przeprosiny wystosował minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski.

Obrońca praw człowieka został skazany na 4,5 roku łagru o zaostrzonym rygorze oraz karę grzywny. Na wolność wyszedł 21 czerwca 2014 roku.
 

Autor:

Źródło: kresy24.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej