PUBLIKUJEMY PEŁNĄ TREŚĆ OŚWIADCZENIA:
Do dziś żyjący były więzień Gusen Stanisław Zalewski tak wspominał tamte chwile: "Amerykanie weszli do Gusen II 5 maja 1945 roku około godziny 17.00. A właściwie to wbiegło na teren obozu kilku amerykańskich żołnierzy, z których jeden krzyknął po polsku: 'Jesteśta wolni'. Co się po tym działo, nie sposób opisać. Płacz, łzy, wzajemne ściskanie i 'Jeszcze Polska nie zginęła…' Swoje hymny narodowe zaczęli śpiewać też więźniowie innych narodowości."
Dla Stanisława Zalewskiego, od 1943 r. więźnia Auschwitz i Gusen, oraz wielu innych więźniów skończył się niewyobrażalny koszmar. Jednak upragnionej wolności nie doczekało wielu. Z około 190 tysięcy osadzonych w systemie obozów Mauthausen-Gusen zamordowanych zostało około 90 tysięcy osób, obywateli co najmniej 26 państw, w samym Gusen z niemal 78 tysięcy zamordowanych zostało prawie 45 tysięcy więźniów.
Gusen to w mrocznej historii ludzkości miejsce tragiczne, zaś dla polskiej pamięci szczególnie, nie tylko ze względu na liczbę więźniów i ofiar pochodzących z Polski, ale dlatego, że w dużej części byli to ludzie wykształceni celowo aresztowani w pierwszych miesiącach wojny – stąd obóz ten zaczął być nazywany obozem zagłady inteligencji polskiej (Vernichtungslager für die polnische Intelligenz). Rocznica wyzwolenia Gusen utrwala pamięć o wszystkich więźniach Gusen, a byli wśród nich m.in. Polacy, Hiszpanie, obywatele ówczesnej Jugosławii, ówczesnego Związku Sowieckiego, Węgier, Francji, Luksemburga. System obozów Mauthausen-Gusen to także miejsce zagłady tysięcy polskich i europejskich Żydów.
W tym szczególnym dniu zwracamy się do rządu Republiki Austrii o podjęcie pilnych kroków w celu doprowadzenia do godnego upamiętnienia ofiar byłego obozu Gusen, którego teren pozostawał zaniedbany przez dziesięciolecia. Liczymy na realizację działań zapowiedzianych w umowie koalicyjnej.
Polska oczekiwała, że stosowne decyzje o wykupie przez państwo austriackie z rąk prywatnych terenów, pozostałości po obozie Gusen, zostaną podjęte przed 75 rocznicą jego wyzwolenia. Rozumiejąc obecne ograniczenia, wynikające z pandemii, wyrażamy nadzieję, że obóz Gusen – przez więźniów nazywany "przedsionkiem" czy nawet "dnem piekła", miejsce wyjątkowe ze względu na tragiczną historię w czasie wojny, powojenny brak upamiętnienia, niegasnącą obecność w pamięci zbiorowej wielu państw i społeczeństw – w końcu doczeka się godnego miejsca pamięci. Zgodnie z deklaracją Premiera RP Mateusza Morawieckiego podczas jego wizyty w byłym niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz w grudniu ubiegłego roku, Polska pozostanie w tej sprawie aktywna i, uznając kompetencje Republiki Austrii, jest gotowa do realizacji, w porozumieniu z organizacjami byłych więźniów oraz państwami pochodzenia ofiar, wszelkich działań na rzecz godnego upamiętnienia, z wykupem gruntów, na których mieścił się obóz włącznie.
Nigdy nie zapomnimy o cierpieniu więźniów systemu obozów Mauthausen-Gusen, jesteśmy to winni pomordowanym, ocalonym oraz przyszłym pokoleniom. To istotna część świadomości historycznej i tragicznej spuścizny wielu społeczeństw, częścią naszego europejskiego dziedzictwa
Oświadczenie min. #Czaputowicz z okazji 75. rocznicy wyzwolenia systemu obozów Mauthausen-Gusen.
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP 🇵🇱 (@MSZ_RP) May 5, 2020
Gusen to w mrocznej historii ludzkości miejsce tragiczne, nazywane obozem zagłady inteligencji polskiej.#RememberGusen #Gusen75
Czytaj➡️https://t.co/wZeE6CIcrv pic.twitter.com/DOoZfUAmdY