Bazy NATO w Polsce w zamian za ograniczenia praw socjalnych Polaków na wyspach? Taką informację zaczęły kolportować media, którym niemiła jest nowa władza w Polsce. Już wczoraj MSZ wydało oświadczenie w tej sprawie.
– napisało MSZ w oświadczeniu.„Polska nie protestowałaby wobec obniżenia świadczeń socjalnych dla Polaków tylko w przypadku, gdyby rząd brytyjski zdecydował się na ich obniżenie także dla wszystkich mieszkańców Zjednoczonego Królestwa”.
„Jeśli Wielka Brytania zdecydowałaby się na ograniczenie benefitów dla wszystkich mieszkańców, to my nie będziemy protestować, bo wtedy wszystkich traktuje się jednakowo" – powiedział minister Waszczykowski
Minister odniósł się do tego w czasie rozmowy z Bogdanem Rymanowskim w TVN24.
– powiedział szef MSZ.Jeśli Wielka Brytania uzna, że wszystkim mieszkańcom Wielkiej Brytanii należy ograniczyć przywileje, to wpływu na to nie będziemy mieli. My jesteśmy przeciwnikami segregacji czy to czasowej, czy to odnoszącej się do obszaru skąd przyjeżdżają obywatele UE do Wielkiej Brytanii
Prowadzący zacytował fragment cytowanej w mediach depeszy.
– odniósł się do niej Witold Waszczykowski.Jest to sugestia, natomiast nie ma tam wyrażonego takiego warunku, jaki jest cytowany w niektórych mediach. Te słowa padły w ten sposób, lecz są nadinterpretowane
Szef MSZ wyjaśnił sprawę „rowerzystów”. Dla „Bilda” powiedział:
„Poprzedni rząd realizował lewicowy program, tak jakby świat według Marksistowskiego wzorca musiał automatycznie rozwijać się tylko w jednym kierunku – nowej mieszaniny kultur i ras, świata złożonego z rowerzystów i wegetarian, którzy używają wyłącznie odnawialnych źródeł energii i walczą z wszelkimi przejawami religii. To ma niewiele wspólnego z tradycyjnymi polskimi wartościami”.
– wytłumaczył szef MSZ.Był to wywiad dla „Bilda”, jest to gazeta lżejsza, to tabloid, tam mówi się językiem lżejszym po to, żeby przerysowując i żartując – wymieniając tych cyklistów, którzy mają swoją renomę w polskiej kulturze politycznej pokazać o co chodzi. Chodzi o to, że pewne ugrupowania, grupy polityczne w Polsce przez całe lata próbowały zindoktrynować Polaków i namówić do jakiegoś innego sposobu życia i funkcjonowania. I okazało się, że ostatnie wybory pokazały, że Polacy nie są w większości przekonania do takiego sposobu życia, funkcjonowania, do takich wartości. I w tych grupach, również medialnych dochodzi do pewnego szoku. „Jak to, to mu 25 lat tej indoktrynacji, namawiania Polaków do takiego czy innego życia zużyliśmy”, i okazało się, że to było nic nie warte, bo jednak w większości Polacy wybrali ten tradycyjny sposób funkcjonowania