Na Mszy obecni byli ci, którzy kiedyś stali w centrum wydarzeń: ludzie pierwszej „Solidarności”, internowani, działacze podziemnej „Solidarności” i „Solidarności Walczącej”. - Pamiętnego 13 grudnia dokonano zbrodni przeciwko nadziei. Wspominamy dzień narodowej hańby, kiedy płatni zdrajcy podnieśli rękę na własny naród. Ale mimo tragedii „Wujka”, obozów internowania, pacyfikacji wyższych uczelni i zakładów pracy, skrytobójczych mordów nie udało się złamać i podzielić społeczeństwa polskiego - przypominał ks. Wąsowicz. Zacytował też niedawno wypowiedziane słowa Kornela Morawieckiego, o tym, że „prawo, które nie służy narodowi, jest bezprawiem”.
- W stanie wojennym próbowano wielokrotnie poprzez prawo zaburzyć dobro narodu, legalizować bezprawie. Wobec tych wszystkich zabiegów byliśmy wówczas solidarni. Z modlitwą na ustach walczyliśmy o wolną Polskę. Solidarnie sprzeciwialiśmy się bezprawiu - mówił. Według salezjanina wciąż aktualne są wyzwania, które próbowano zniszczyć siłą czołgów stanu wojennego.
- Dzisiaj Polska potrzebuje nadziei, poczucia narodowej wspólnoty, odpowiedzialności za Polskę. Potrzebujemy modlitewnego szturmu do nieba, by idee Solidarności wreszcie stały się naszym narodowym dobrem, fundamentem, na który budować będziemy świetlaną przyszłość naszej Ojczyzny - apelował. Kazanie zakończył słowami: "Naszym celem jest wciąż walka o wolną Polskę! Silną, niezależną, samorządną i solidarną! Polskę wierną nieprzemijalnym wartościom, płynącym z Chrystusowej Ewangelii!".
Po komunii odmówiona została „Litania naszych dni”, ułożona w 1982 r. przez św. ks. Jerzego Popiełuszkę. Po mszy członkowie „Solidarności” symboliczne zapalili znicze, jako „Światło Wolności” przed wystawą opowiadającą o stanie wojennym. Otwarto też wystawę pt. „586 dnia stanu wojennego”, którą będzie można oglądać przed kilka najbliższych tygodni z południowej strony kościoła salezjańskiej parafii pod wezwaniem Świętej Rodziny w Pile.
Cała homilia ks. Jarosława Wąsowicza do odsłuchania