Donald Tusk udał się do Skopje, aby rozmawiać o trudnej sytuacji na granicy grecko-macedońskiej. To właśnie tam ponad dwa tysiące imigrantów sparaliżowało ruch i zablokowało kluczową dla tranzytu i pasażerów linię kolejową. Imigranci żądają ułatwienia w dotarciu do Niemiec lub krajów skandynawskich, a wobec stanowczej odmowy lokalnych władz sytuacja na granicy znacznie się zaostrzyła.
Zgodnie z relacją portalu 365.com.mk prezydent Macedonii Gjorge Iwanow ostro skrytykował bierność Unii Europejskiej wobec kryzysu imigracyjnego. Z kolei Donald Tusk usłyszał na swój temat kilka gorzkich słów. Usłyszał od Iwanowa, że ze swoją wizytą przybył... za późno.
- relacjonują macedońskie media.„Prezydent Macedonii powiedział Donaldowi Tuskowi, że jego wizyta jest spóźniona”
Ponadto Iwanow skrytykował politykę UE w stosunku do uchodźców. Według niego Macedonia cierpi z powodu przyznania kwot uchodźców oraz braku rejestracji uchodźców w Grecji. Przypomniał też Tuskowi, że Macedonia nie otrzymała środków w celu rozwiązania kryzysu, mimo że były one wielokrotnie obiecywane.