Mor Ignatius Aphrem Karim II stojący na czele syryjskiego Kościoła prawosławnego wyjawił, że w obronie miasta bierze udział ponad 500 chrześcijańskich bojowników. - Sadad to dla nas miejsce symboliczne i nie pozwolimy, aby ponownie upadło – powiedział jeden z chrześcijańskich bojowników. Miasto w 2013 r wpadło w ręce islamistów z Al Kaidy, ale zostało odbite przez armię rządową.
Nuri Kino założyciel grupy „A Demand for Action” (Potrzeba Działania) powiedział „Newsweekowi”, że ludzie w Sadad i wszyscy, którzy do nich dołączyli pokazali, że „mają dość zmieniania przez Państwo Islamskie chrześcijan w niewolników. Warto dodać, że Sadad broni też wielu muzułmanów i Alawitów z armii prezydenta Baszara al-Asada.