W pierwszej kolejności rząd Beaty Szydło będzie sprawdzał ostatnie wydatki rządu Ewy Kopacz i wyjaśniał nieprawidłowości, na które od pewnego czasu zwracały uwagę polskie i zagraniczne media.Dobry gospodarz i ten, który odpowiada za nałożone na niego obowiązki powinien rozpocząć od remanentu. Sprawdźmy, co zastaniemy. Nie tylko dlatego, żeby próbować coś udowodnić tym, którzy odeszli, bo to jest zupełnie inna kwestia. To nie jest poszukiwanie haków na odchodzących, ale przede wszystkim trzeba wiedzieć, czym zarządzamy. Jaki jest stan państwa, jaki jest stan wszystkich tych instytucji, które podlegają konkretnym resortom – tłumaczy Andrzej Adamczyk z PiS.
Chcemy wiedzieć ile tak naprawdę brakuje, ile tak naprawdę wydano ponad wszystkie możliwości, a ile wydatków zaniechano. Mówię tutaj choćby o przypadku, o którym mówią media i o którym dowiadujemy się z Brukseli, że prawdopodobnie Polska będzie musiała zwrócić 14 mld zł z inwestycji kolejowych. Chciałbym dociec i chciałbym wiedzieć, czy to jest prawda. Chcemy wiedzieć, czym zarządzamy i dopiero w kolejnych terminach będziemy mówili o tym, jak zarządzać tym, co zastaliśmy w konkretnych instytucjach podległych rządowi – tłumaczy Adamczyk w rozmowie z reporterką vod.gazetapolska.pl.
