- To powinna być naturalna sprawa, że zbrodniarzy nie chowa się na takich cmentarzach jak Powązki Wojskowe. Możemy uznać więc to za sukces, że zbrodniarz komunistyczny nie spocznie on obok bohaterów z Powstania StycZniowego, 1920 roku, czy Powstania Warszawskiego. Uniknęliśmy kompromiacji dzięki decyzji rodziny Kiszczaka, bo Urząd Miasta przyzwalał wcześniej na tego typu pochówki - powiedział Tadeusz Płużański, prezes Fundacji Łączka.
Wpis rzecznika prasowego Miasta St. Warszawy

Fot. Twitter.com
Agnieszka Kłąb na miała jednak informacji jaki to jest będzie cmentarz. Wczoraj, Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że nie przyzna Czesławowi Kiszczakowi miejsca na terenie Wojskowego Cmentarza na warszawskich Powązkach.