Po kilku godzinach spóźnienia Państwowa Komisja Wyborcza podała oficjalne wyniki głosowania w wyborach parlamentarnych. PKW potwierdziła zdecydowane zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości. Zjednoczona Prawica uzyskała 37.58 proc. Porażkę poniosła Platforma Obywatelska. Otrzymała 24.09 proc. głosów.
Taki stan rzeczy doprowadził do sytuacji, w której w sejmowych ławach zabrakło miejsca dla wielu dotychczasowych posłów – nawet tych bardzo znanych.
W mocno osłabionym składzie do Sejmu dostało się Polskie Stronnictwo Ludowe. W szeregach ludowców zabraknie m.in. lidera partii, wicepremiera Janusza Piechocińskiego, który zgodnie z danymi warszawskiej Okręgowej Komisji Wyborczej nie zdobył mandatu poselskiego.
Do nowego parlamentu nie dostał się również były premier Waldemar Pawlak, który do tej pory zasiadał w Sejmie nieprzerwanie od 1989 roku.
Na miejsce w sejmowych ławach nie może również liczyć Jan Bury. Dotychczas był on posłem I, II, IV, V, VI i VII kadencji. Tym razem zabrakło głosów.
Ludowcy nie wprowadzą także na Wiejską Stanisława Żelichowskiego. Polityk, który był posłem na Sejm zarówno w PRL, jak i RP, tym razem nie uzyskał mandatu poselskiego – podobnie jak Józef Zych, który mandat posła miał nieprzerwanie od 1989 r.
Wyborczą porażkę odnotował także Roman Giertych, który walczył o miejsce w Senacie. Już w nocy, po zakończeniu wieczorów wyborczych Giertych wydawał się być pogodzony z porażką. A internauci pytają skąd w nocy znał wyniki.
CZYTAJ WIĘCEJ: Giertych już pogodzony z porażką. A internauci pytają skąd w nocy znał wyniki
Na miejsce w Sejmie nie może liczyć dotychczasowa posłanka PO Jagna Marczułajtis-Walczak.
Największe spustoszenie w sejmowych ławach spowodowała natomiast wyborcza porażka Zjednoczonej Lewicy i partii Razem. W związku z nieprzekroczeniem progu wyborczego przez te formacje w Sejmie nie znajdzie się miejsce m.in. dla: Joanny Senyszyn, Kazimiery Szczuki, Barbary Nowackiej, Janusza Palikota, Jerzego Wenderlicha, Leszka Millera, Włodzimierza Czarzastego, Wandy Nowickiej, Krzysztofa Gawkowskiego, Tadeusza Iwińskiego czy Dariusza Jońskiego.