- Nie będą miały na sobie przymusu zarabiania pieniędzy. Ten przymus często działa na szkodę programu. Chcemy, żeby media publiczne zajmowały się tylko i wyłącznie realizacją misji określonej w ustawie. Komercja tę misja podważa albo wręcz rozbija - powiedział Czabański. O tym, że TVP i PR mają przestać być spółkami, a stać się instytucjami kultury mówił już we wrześniu br. Jarosław Sellin, typowany na ministra kultury w przyszłym rządzie PiS.
Abonament Mediów Narodowych ma być o połowę mniejszy niż w tej chwili, za to będzie powszechnie ściągalny, albo w rachunkach za energię, albo przy PIT. - Raczej w tym pierwszym wariancie, ale to nie jest jeszcze przesądzone - mówił Czabański i dodał, że w planach jest też abolicja dla tych, którzy dotąd opłaty abonamentowej nie płacili.
Prawo i Sprawiedliwość zamierza też powołać nowe kierownictwa TVP i Polskiego Radia. Nowa ustawa medialna ma być gotowa na początku przyszłego roku, a cały proces zmian w mediach publicznych powinien zakończyć się w 2017 roku.