Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Hodowla marihuany w piwnicy domu - do kogo należała? To ważny urzędnik lubił "zajarać"

31-letni Tomasz F. to dyrektor do spraw informatyzacji ZUS w Olsztynie. Swego czasu poczęstował kolegę z firmy (też dyrektora) skrętem z marihuany. Ten jednak doniósł na policję.

Autor:

31-letni Tomasz F. to dyrektor do spraw informatyzacji ZUS w Olsztynie. Swego czasu poczęstował kolegę z firmy (też dyrektora) skrętem z marihuany. Ten jednak doniósł na policję. W piwnicy Tomasza F. odkryto hodowlę "zielska": dwa namioty z odpowiednim oświetleniem i nawilżaniem. Prokuratorowi urzędnik tłumaczył, że „ciężko choruje i musi palić trawkę, bo ona go leczy”. 

Co mieściła piwnica dyrektora ZUS?  W namiotach rosło pięć dorodnych krzaków konopi, a na półkach, w słoikach znajdowało się 300 gramów wysuszonych już narkotyków.
Jeden z policjantów w rozmowie z Fakt24.pl powiedział, że "Tomasz F. uszczelnił piwnicę, by przypadkiem nie wydobywał się z niej zapach". 

Prokurator nie uwierzył tłumaczeniom Tomasza F., że „ciężko choruje i musi palić trawkę, bo ona go leczy” i przedstawił "trzy zarzuty: udzielenia narkotyków, hodowli i posiadania ich znacznej ilości" - mówi  prokurator okręgowy w Olsztynie Zbigniew Czerwiński. Jednak Tomasz F. nie został aresztowany, bo prokurator zażądał kaucji, odebrał mu paszport i dwa razy na miesiąc kazał się meldować w miejscowej komendzie policji.

Jak władze olsztyńskiego oddziału ZUS zareagowały na nietypową pasję swojego pracownika? Podjęły decyzję o wyrzuceniu urzędnika. Tomaszowi F., za narko-hodowlę grozi 5 lat więzienia.
 

Autor:

Źródło: se.pl,niezalezna.pl,fakt24.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane