Policjanci z Wydziału Zabezpieczenia Miasta Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu zostali wezwani do jednego z domów jednorodzinnych gdzie doszło do pożaru. Ku swojemu zdumieniu, na oczach mundurowych rozgrywały się niecodzienne sceny.
Gdy strażacy dogaszali pożar, właściciel domu zachowywał się bardzo nerwowo. Okazało się, że wcześniej, ratował on z pożaru krzewy konopi indyjskich. Wyhodowane rośliny wyrywał on i wywoził w „bezpieczne miejsce”.
W wyniku podjętych czynności, policjanci zabezpieczyli specjalistyczny sprzęt służący do uprawy marihuany oraz ponad 20 krzewów konopi indyjskich w różnej fazie rozwoju. Mężczyzna został zatrzymany. 32-latek usłyszał zarzuty posiadania i wprowadzania do obrotu znacznej ilości narkotyków oraz posiadanie aparatury służącej do ich produkcji. Teraz grozi mu nawet 10 lat więzienia. Prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru – informuje policja.