Jednocześnie Grzegorz Bierecki zwraca uwagę, że nawet kampania wyborcza nie usprawiedliwia stosowania kłamstwa i insynuacji.Ze zdumieniem i zażenowaniem przyjąłem najnowszy film kampanijny Platformy Obywatelskiej, w którym za pomocą kłamstwa i insynuacji partia władzy próbuje oczernić Prezydenta Rzeczypospolitej, liderów największej partii opozycyjnej, a także mnie i moich współpracowników. Opublikowany przez PO film dotyczący spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych opiera się na tezach zawartych w artykule tygodnika „Wprost” z marca br. Wskazują na to sami autorzy tego kuriozalnego „dzieła”. Tymczasem w miniony poniedziałek (12.10.2015 r.) wydawca „Wprost” odwołał w specjalnym oświadczeniu wszystkie nieprawdziwe zarzuty i nieuprawnione opinie sformułowane w tekście z marca. Ja sam oraz moi współpracownicy zostaliśmy przez wydawcę tego tygodnika przeproszeni – napisał w oświadczeniu senator Bierecki.
Z zestawienia powyższych faktów wynikają dwie możliwości: albo sztabowcy Platformy Obywatelskiej zostali w ciągu ostatniego tygodnia pozbawieni dostępu do wszelkich mediów, albo też, celowo i w sposób absolutnie cyniczny, partia władzy postanowiła na finiszu kampanii brnąć w kłamstwo. Bez względu na okoliczności mamy do czynienia z budzącą politowanie hucpą, której reżyserzy – jak się wydaje – chcą choć na krótką chwilę odwrócić uwagę opinii publicznej od prawdziwych afer i gigantycznych nadużyć, będących owocem ośmioletnich rządów koalicji PO-PSL – tłumaczy senator Grzegorz Bierecki.
Poniżej pełna treść oświadczenia: