Z raportu wynika również, że słabość polskiego państwa jest przede wszystkim pochodną słabości jego instytucji, niskiej zdolności do działania. W tym kontekście autorzy podkreślają, że ten niebezpieczny trend obserwuje się niezależnie od tego, która formacja sprawuje rządy i jakie ma cele.Dwie kadencje rządów koalicji PO–PSL pokazały systemowe ograniczenia polityki ignorującej fakt fundamentalnej słabości i niesterowności państwa. Na długą metę Polską nie da się efektywnie kierować, ograniczając się do administrowania bieżącymi sprawami. Szczególnie pokazał to rozpad antyinstytucjonalnej polityki PO–PSL po wyjeździe Donalda Tuska do Brukseli – czytamy we fragmencie raportu.
Kolejne wnioski z raportu są jednak znacznie bardziej niepokojące:
Jeden z głównych autorów raportu prof. Artur Wołek jest ekspertem Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego ds. Ustroju oraz profesorem administracji i polityk publicznych Akademii Ignatianum w Krakowie i współpracownikiem Ośrodka Myśli Politycznej w KrakowieNajwiększa słabości instytucji państwowych to niezdolność do programowania polityki, czyli ustalania i utrzymywania priorytetów państwa, świadomego podejmowania decyzji zbiorowych oraz – co z tym związane – koordynowania celów politycznych i jak najbardziej efektywnego rozdzielania zasobów dla realizacji przyjętej polityki. [...] Za tę słabość odpowiada przede wszystkim brak skutecznego centrum rządu – instytucjonalnego zaplecza premiera, które pozwoliłoby mu rzeczywiście, a nie tylko formalnie, kierować, koordynować i nadzorować prace Rady Ministrów – czytamy w raporcie.
Więcej na ten temat: cakj.pl