Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Giertych pisze, Lis publikuje, Platforma powtarza. Przewidywalna koalicja przeciwko PiS

Najpierw kancelaria Romana Giertycha przygotowała raport. Później oparła się na nim – pisząc tekst – dziennikarka tygodnik kierowanego przez Tomasza Lisa.

Autor: ,

Najpierw kancelaria Romana Giertycha przygotowała raport. Później oparła się na nim – pisząc tekst – dziennikarka tygodnik kierowanego przez Tomasza Lisa. Na koniec – kiedy sprawa trafiła już do mediów – do ataku przystąpiła Platforma Obywatelska. Chodzi o aferę taśmową i próbę zrzucenia odpowiedzialności za podsłuchy na Prawo i Sprawiedliwość.

W najnowszym „Newsweeku” ukazał się tekst, w którym zasugerowano, że w aferze taśmowej wszystkie tropy prowadzą do PiS, a prokuratura robi co może, aby tego nie zbadać.

Szybko okazało się, że dziennikarka Tomasza Lisa swoje „rewelacje” napisała na podstawie raportu przygotowanego przez adwokatów kancelarii Romana Giertycha – pochwalił się tym sam Giertych.

Tego samego dnia do szturmu przystąpiła Platforma Obywatelska, organizując w sprawie tekstu „Newsweeka” konferencję prasową, podczas której aferę taśmową nazwano zamachem stanu i zaatakowano PiS oraz prokuraturę.

Prokuratura prowadzi też działania, które mają na celu stwierdzenie, że jedynymi sprawcami tej afery byli pan Falenta i kelnerzy. Prokuratura nie widzi w tej całej sytuacji, w całej tej aferze, działania zorganizowanej grupy przestępczej. I nie widzi kontekstu politycznego, który coraz bardziej rysuje się w ostatnich tygodniach, miesiącach, kiedy otrzymujemy kolejne informacje o tym, że politycy PiS byli zaangażowani w tę aferę lub mieli o niej wiedzę. Dlatego dziś chcieliśmy zadać niezwykle istotne pytania dotyczącej tej sytuacji

– grzmiała w czasie poniedziałkowej konferencji Joanna Mucha, rzecznik sztabu PO.

W insynuacjach wspierał ją Łukasz Abgarowicz.

To był atak na rząd. Czy inspiracja tej akcji, tego pełzającego zamachu stanu, destabilizującej państwo w trudnych momentach, wyszła z PiS? Pytamy o to Jarosława Kaczyńskiego, Mariusza Kamińskiego, Antoniego Macierewicza. Czy ludzie ze służb także uczestniczyli w tym zamachu stanu, czy nie? Ja mam nadzieję, że te sprawy zostaną wyjaśnione

– dodawał partyjny kolega Muchy i przy okazji bronił Romana Giertycha.

Pan Giertych robił to jako prawnik i robił to w sposób obiektywny. Jest to pewnego rodzaju analiza prawna, która wskazuje na wątki, które nie zostały podjęte. Bez dostępu do rzeczy tajnych bo wiele spraw jest utajnionych. Jak wiemy, prokuratura nie wystąpiła o odtajnienie tych spraw, które mogą być w moim przekonaniu istotne dla śledztwa, a pan Giertych jest wytrawnym prawnikiem, wie co może, czego nie może i jak wygląda prawda

– oświadczył Abgarowicz.

Pytany, dlaczego prokuratura miałaby działać na polityczne zlecenie, powiedział: – Mamy przez tę prokuraturę prowadzonych kilka spraw w sposób zastanawiający, sposób właśnie taki, gdzie przy jasnym przestępstwie, gdzie przy jasnym przestępstwie kierowano atak w stronę osoby pokrzywdzonej.

Do wyborów parlamentarnych prawie dwa tygodnie. Ciekawe, co jeszcze są w stanie wymyślić?
 

Autor: ,

Źródło: niezalezna.pl,300polityka.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane