- Chaos na Zachodzie służy szukaniu normalizacji stosunków z Rosją oczekiwaniu od niej wsparcia. Zarówno ci, którzy są teraz u władzy, jak i ci, którzy kontestują politykę imigracyjną, będą szukali rosyjskiej pomocy, co w konsekwencji prowadzić może do wasalizacji Europy - uważa dr Targalski.
Ale Rosja sama ma coraz większy problem z islamem.
- Rosja w coraz większym stopniu staje się muzułmańska. Południe tego kraju to są przecież muzułmanie; stanowią oni zresztą 20 proc. mieszkańców Rosji. Ich udział w popularcji będzie oczywiście wzrastał. Póki muzułmanie nie będą stanowić ponad 50 proc. ludności Rosji, Putin będzie mógł wykorzystywać islam do swoich celów. Wyznawcy tej religii od dawna domagają się, aby Rosja była krajem półmuzułmańskim, choć większość nadal stanowią prawosławni. Putin będzie więc grał islamem, wspierając zarówno muzułmanów, jak i prawicę – podkreśla Jerzy Targalski.
Przykładem ukłonu Putina w stronę muzułmanów jest huczne otwarcie wczoraj w Moskwie jednego z największych meczetów Europy. Na ceremonii oprócz prezydenta Rosji był obecny prezydent Turcji Tayyip Erdogan. Do Moskwy z tej okazji przybyli też przedstawiciele innych krajów muzułmańskich: Arabii Saudyjskiej, Iranu, Jordanii, Azerbejdżanu, Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu, a także muzułmańskich regionów Federacji Rosyjskiej.
- Widzimy co dzieje się na Bliskim Wschodzie, gdzie terroryści z tak zwanego Państwa Islamskiego kompromitują wielką światową religię - islam, siejąc nienawiść, mordując ludzi i barbarzyńsko niszcząc pomniki kultury - mówił w obecności zagranicznych gości Władimir Putin. Przyznał też, że w Rosji terroryści próbują werbować nowych bojowników, ale "mężnie" przeciwstawiają się ich ideologii lokalni liderzy społeczności muzułmańskiej.