– W Gdyni czuję się komfortowo i bezpiecznie, ponieważ jest to miasto, które rozumie historię - mówi Gołębiewski. Prezydent Gdyni akcentował, że festiwal mówi o historii bohaterów, którzy walczyli w czasach najtrudniejszych. Ważnym elementem festiwalu jest to, że spotykają się na nim świadkowie historii.
Jednym z festiwalowych gości będzie Anna Maria Anders. - Jadę do Gdyni z wielkim entuzjazmem. Będę tam prezentowała moją książkę. Wszyscy pytają, jaki był ojciec w domu, i ja chciałam przedstawić w niej fakty – mówiła córka gen. Andersa. Dodawała, że od trzech lat w kraju odwiedza szkoły im. gen Andersa, których jest 20, a 50 jest szkół im. Bohaterów Monte Cassino. Anders mówiła też, że festiwal jest bardzo ważny, ponieważ dotyczy Żołnierzy Wyklętych, Syberii i Kresów, czyli tego wszystkiego, co leży jej najbardziej na sercu. Dodała też, że nie do końca mówi się wszystko, co Rosjanie robili Polakom.
Witold Mieszkowski, syn zamordowanego przez komunistów kontradmirała Stanisława Mieszkowskiego, uważa, że dzięki festiwalowi NNW przywracana jest pamięć, że możemy mówić o niej głośno. Na festiwalu będzie promował swoją książkę „Szkic z Łączki”.

Plakat festiwalu
Laureatem nagrody Platynowy Opornik będzie w tym roku Wojciech Tomczyk, który mówi, że wciskana jest nam historia innego kraju, innego narodu. Zrzuca się nas na margines, a opowiadanie o naszych bohaterach jest gwarancją wolności. Tomczyk twierdzi, że obecna Polska to nie jest kraj, w jakim chciałby dziś żyć, ponieważ potrzeba nam marzeń o wielkiej Polsce. – Jeśli ktoś stanął w obronie mojej wolności, to ja muszę stanąć w obronie jego pamięci – mówił.
Głos zabrał też Józef Bandzo, żołnierz „Łupaszki”, który będzie prezentował na festiwalu swoją książkę pt. „Tak było”. W Gdyni odbędzie się też wernisaż prac plastycznych jego koleżanki z oddziału „Łupaszki”, Lidii Lwow-Eberle ps. „Lala”.
Program Festiwalu: festiwalnnw.pl
Patronem medialnym festiwalu jest portal niezalezna.pl