Oficjalną uroczystość powitania Papieża na Kubie rozpoczął ceremoniał wojskowy i odegrane hymnów państwowych. W obszernym przemówieniu kubański prezydent Raul Castro, poza wyrażeniem radości z przybycia Franciszka a wyspę, przedstawił także dorobek rewolucji i socjalizmu w tym kraju. Mówił też m.in. o upokorzeniach i cierpieniach, których naród doświadczał przez lata i z godnością znosił.
Papież w swym wystąpieniu podziękował za słowa powitania skierowane do niego w imieniu rządu i całego narodu kubańskiego. Dziękował też wszystkim, którzy podjęli wysiłek przygotowania tej wizyty. Zwrócił się do prezydenta Raula Castro, by przekazał wyrazy szczególnego uznania i szacunku swemu bratu Fidelowi.
Ojciec Święty pozdrowił także wszystkich Kubańczyków, którzy z różnych powodów nie będę mogli się z nim spotkać, także tych rozproszonych po świecie. Z kolei nawiązał do rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych między obydwoma państwami.
- Tak jak pan prezydent wspomniał, w bieżącym roku 2015 przypada 80. rocznica nawiązania nigdy nie przerwanych stosunków dyplomatycznych między Republiką Kuby a Stolicą Apostolską. Opatrzność pozwala mi przybyć dzisiaj do tego umiłowanego narodu, krocząc niezatartymi śladami drogi otwartej przez niezapomniane podróże apostolskie, jakie odbyli na tę wyspę dwaj moi poprzednicy: św. Jan Paweł II i Benedykt XVI. Wiem, że ich wspomnienie wzbudza wdzięczność i miłość w narodzie i we władzach Kuby. Dzisiaj odnawiamy te więzy współpracy i przyjaźni, aby Kościół nadal towarzyszył i dodawał otuchy narodowi kubańskiemu w jego nadziejach i troskach, z wolnością oraz wszystkimi niezbędnymi środkami, by nieść orędzie o Królestwie [Bożym] aż na egzystencjalne peryferie społeczeństwa - powiedział papież.

Franciszek nawiązał następnie do setnej rocznicy ogłoszenia przez Benedykta XV Matki Bożej Miłosierdzia z El Cobre Patronką Kuby:
- To weterani Wojny o Niepodległość, kierując się uczuciami wiary i patriotyzmu, prosili, aby Najświętsza Panna „Mambisa” [kubańska] została Patronką Kuby jako kraju wolnego i suwerennego. Od tamtego czasu towarzyszyła Ona dziejom narodu kubańskiego, podtrzymując nadzieję, która strzeże godności osób w najtrudniejszych sytuacjach, i usilnie wspierając to wszystko, co nadaje godność istocie ludzkiej. Jej rosnący kult jest widzialnym świadectwem obecności Maryi Panny w duszy narodu kubańskiego. W tych dniach będę miał okazję udać się do El Cobre jako syn i jako pielgrzym, aby prosić naszą Matkę za wszystkie Jej kubańskie dzieci i za ten umiłowany naród, aby kroczył drogami sprawiedliwości, pokoju, wolności i pojednania – powiedział papież.

Franciszek wskazał na szczególne położenie Kuby i całego archipelagu, które może być kluczem do spotkania wszystkich ludów w przyjaźni, o czym marzył kubański poeta i bohater narodowy José Martí. W tym duchu Ojciec Święty nawiązał do rozpoczętej niedawno normalizacji wzajemnych stosunków między Kubą i USA.
„Od kilku miesięcy jesteśmy świadkami wydarzenia napełniającego nas nadzieją: normalizacji stosunków między dwoma narodami, po latach oddzielenia. To jest proces, to jest znak zwycięstwa kultury spotkania i dialogu nad kulturą konfrontacji, systemu powszechnego wzrostu (...) nad pogrzebanym raz na zawsze systemem dynastii i grup – mówił José Martí. Zachęcam przywódców politycznych, by dalej kroczyli tą drogą i rozwijali wszystkie możliwości na dowód wzniosłej służby, do której pełnienia zostali powołani, aby działać na rzecz pokoju i dobrobytu swych narodów i całej Ameryki, a także jako przykład pojednania dla całego świata. Świat potrzebuje pojednania w tej atmosferze pełzającej «trzeciej wojny światowej», w jakiej żyjemy” – powiedział papież.
Podsumowując Franciszek zawierzył najbliższe dni wstawiennictwu Matki Bożej Miłosierdzia z El Cobre, błogosławionych Olallo Valdesa i José Lopeza Piteiry oraz Sługi Bożego Felixa Vareli, wielkiego orędownika miłości między Kubańczykami i między wszystkimi ludźmi. Prosił, aby za ich przyczyną umacniały się w narodzie więzi pokoju, solidarności i wzajemnego szacunku.