Przepustkę do Grupy Światowej mógł zapewnić nam już w niedzielne popołudnie Jerzy Janowicz, który przegrał jednak swój mecz z wyżej notowanym Słowakiem Martinem Klizanem 3:6, 6:7 (4-7), 3:6. O wszystkim decydowało zatem ostatnie spotkanie między Michałem Przysiężnym i Norbert Gombosem. Przysiężny przy wielkim wsparciu zgromadzonej w gdyńskiej hali publiczności, grał spokojnie i rozważnie. Zakończył mecz po godzinie i pięćdziesięciu minutach przy swoim podaniu, wygraną w ostatnim wyrównanym gemie 40:30 i w całym secie 6:4. Polska wygrała ze Słowacją 3:2. To historyczny sukces polskiego tenisa.
Polacy już raz wystąpili w barażu o Grupę Światową - dwa lata temu w Warszawie. Wówczas ulegli faworyzowanym Australijczykom 1:4.