Komisja Europejska stwierdza również, że wypowiedź Timmermansa jest zgodna z wartościami „stanowiącymi fundamenty UE”, w szczególności z równością i zakazem dyskryminacji. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że kwestia związków jednopłciowych pozostaje poza kompetencjami organów UE, jednak Komisja Europejska uważa, że traktaty nie wykluczają podejmowania przez nią działań w tym zakresie.
Komisja Europejska podkreśla, że wypowiedź wiceprzewodniczącego należy odnosić do uznawania związków zawartych za granicą w kraju, który ustawowo zakwestionował naturę małżeństwa odnosząc tę nazwę do związków osób tej samej płci.W czerwcu, na spotkaniu zorganizowanym przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Gejów i Lesbijek (ILGA), wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans stwierdził, że Komisja powinna podjąć działania mające na celu doprowadzenie do przyjęcia we wszystkich państwach członkowskich UE rozwiązań odnoszących pojęcie „małżeństwa” do związków osób tej samej płci. ILGA postuluje, by w całej Unii zakwestionowano naturalną tożsamość małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, twierdząc, że jest to wymóg wynikający z zasady swobodnego przepływu osób w granicach UE – czytamy w komunikacie Ordo Iuris.
Konsternację budzi teza komisarz Jourovej, jakoby działania Komisji na rzecz uznania małżeństw jednopłciowych we wszystkich państwach członkowskich były zgodne z zasadą subsydiarności, ze względu na posiadane przez UE kompetencje w zakresie zwalczania dyskryminacji. Autorka oficjalnego stanowiska Komisji Europejskiej nie odnosi się w żaden sposób do faktu, że prawo większości państw członkowskich Unii Europejskiej wyklucza możliwość zawierania małżeństw przez osoby tej samej płci, a w 7 państwach członkowskich UE naturalna tożsamość małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny jest wyraźnie ugruntowana w tekście konstytucji – informuje Ordo Iuris.