Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Arabski restaurator w Polsce: „Co wniosą imigranci? Koran pod pachą”

Ghaze Abdulloh – Syryjczyk, który w Polsce jest właścicielem sieci restauracji Amrit Kebab - ostro krytykuje uchodźców i podkreśla, że „pomoc udzielana pod wpływem emocji, bez zastanowienia i

Autor:

Ghaze Abdulloh – Syryjczyk, który w Polsce jest właścicielem sieci restauracji Amrit Kebab - ostro krytykuje uchodźców i podkreśla, że „pomoc udzielana pod wpływem emocji, bez zastanowienia i każdemu” nie jest rozwiązaniem problemu, ponieważ trafi ona do niewłaściwych osób. Arabski restaurator zwraca uwagę, że imigranci „jadą po łatwe życie”, i ujawnia, że dostaje wiele pytań o rady, jak przedostać się z Polski do Niemiec.

Właściciel sieci restauracji Amrit Kebab w rozmowie z polskimi mediami podkreśla, że zdecydowana większość uchodźców decyduje się na porzucenie swojego dobytku i wyjazd do Europy w poszukiwaniu łatwego życia na zasiłku.

Jestem zakłopotany. Zapewniam, że większość z nich nie musiała uciekać z własnych domów z powodu wojny. Rozpoznaję tam Erytrejczyków, Marokańczyków. Owszem, są też Syryjczycy. Cały czas dostaję SMS-y i wiadomości na Facebooku. W rodzaju:  "Jedziemy do Niemiec, pomieszkać u Angeli"  [...] W mojej restauracji ludzie ciężko pracują, bo kanapkę kebab trzeba umieć zrobić w 9 sekund. Karmimy 5 tys. ludzi dziennie. A ci imigranci nie chcą ciężkiej pracy. Dostaję więc mnóstwo pytań w rodzaju, jak przedostać się z Polski do Niemiec. Jak urządzić się w Niemczech. Zapewniam was wszystkich, że Polska nie jest celem tej migracji – tłumaczy w rozmowie z portalem natemat.pl Ghaze Abdulloh.

Ponadto Ghaze Abdulloh tłumaczy, że część uchodźców korzysta z pomocy, aby uzyskać prawo stałego pobytu w Unii Europejskiej i móc swobodnie podróżować. Przestrzega też, że „pomoc udzielana pod wpływem emocji, bez zastanowienia i każdemu, trafi do niewłaściwych osób”
 
Jednocześnie arabski restaurator obala teorię zakładającą, że polska gospodarka mogłaby na przyjęciu uchodźców skorzystać, gdyby w gronie imigrantów była spora grupa osób wykształconych.

Tak mówi ktoś, kto nie rozumie realiów. Jeśli syryjski stomatolog straci dom na wojnie, to przeprowadzi się do Libanu, Turcji czy Jordanii i nie musząc uczyć się języka, będzie zarabiał dwa razy więcej niż polski dentysta. Ci, którzy szturmują granice, to w większości słabo wyedukowani ludzie z pustyni. Zobaczcie, jaki bałagan zostawiają za sobą. Wstyd mi. Przykro mi to mówić jako dumnemu Syryjczykowi. Oni usłyszeli, że Niemcy przyjmują wszystkich, więc porzucają dobytek i jadą po łatwe życie. Co oni wniosą? Koran pod pachą.  [...] Fala migracji liczona w setkach tysięcy ruszyła dopiero wtedy, gdy rozeszła się wieść, że Niemcy i Europa przyjmą każdego uchodźcę

– tłumaczy Ghaze Abdulloh.

Restaurator wyjaśnia, że zdecydował się na rozmowę, aby zwrócić uwagę Polaków na fakt, że większość imigrantów będzie traktować Polskę wyłącznie jako kraj, który umożliwi im dalszą podróż po Europie. Ghaze Abdulloh zauważa, że nie wszyscy imigranci próbują dostać się do Europy, bo spłonęły ich domy lub są skrzywdzeni wojną.

 Tak naprawdę nie wiemy, komu pomagamy. I dlatego bardziej rozumiem tych ludzi, którzy obawiają się, że przybysze narobią tu bałaganu

– konkluduje Syryjczyk, który założył w Polsce sieć restauracji.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,natemat.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej