- Gdybym nie znał działania prokuratury i uważałbym, że działa według standardów zachodnioeuropejskich, a nie „azjatyckich” , to bym się zdziwił. Ale w tym postępowaniu nic mnie już nie zdziwi. Może nowy prokurator generalny doprowadzi do tego, że normalna prokuratura przejmie to śledztwo, bo prokuratorzy wojskowi sobie z nim już od wielu lat nie radzą. Andrzej Seremet powinien pod koniec urzędowania znaleźć tyle odwagi, aby „ukoronowaniem” jego kadencji było przekazanie tego śledztwa do prokuratury cywilnej. Jeszcze raz podkreślę, że prokuratura wojskowa sobie z tym śledztwem nie radzi - mówi Stefan Hambura.
Mecenas pytany, czy jeszcze dowiemy się rzeczy równie wstrząsających ws. śledztwa smoleńskiego, powiedział: - Wiele rzeczy jeszcze może ujrzeć światło dzienne. To, w jaki sposób prokuratura działa pomimo orzeczenia Sądu Najwyższego, które dało prokuraturze wojskowej pewien oddech, choć śledztwa w taki sposób się nie prowadzi. Być może będą pojawiać się sprawy szokujące, ale będą one dotykać rodziny, które straciły swoich najbliższych - mówi.
Hamburę niepokoi termin poinformowania rodzin przez prokuraturę; - Oby sprawa tragedii smoleńskiej nie była przez oddziaływania prokuratury wojskowej wykorzystywana w kampanii wyborczej, która już przecież trwa. Wysyp wiadomości przypomina okres kampanii prezydenckiej. Oby tak dalej nie było - podsumowuje Hambura.