Stylistka, której danych portal nie ujawnia, w Kancelarii Prezydenta w gabinecie Anny Komorowskiej została zatrudniona jako ekspert w lutym 2014 r. „Tzw. eksperci to zazwyczaj analitycy, którzy przygotowują merytoryczne opracowania dla pierwszej pary. Nie są ujęci w tzw. ustawie kominowej, dzięki czemu ich pensje mogą być wyższe niż "zwykłych" urzędników“ - precyzuje portal.
Stylistka zarabiała na umowie o pracę między 6,5 tys. zł a 10 tys. zł. Obecnie stylistka Anny Komorowskiej, która pomagała w doborze ubrania także byłemu prezydentowi, przebywa na zwolnieniu lekarskim.
Portal także pisze, że zanim stylistka zaczęła doradzać Annie Komorowskiej, pomagała w poprawie wizerunku prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz. Co ciekawe, matka stylistki była zatrudniona jako dyrektor w stołecznym ratuszu. Z porad "urzędniczki" korzystał także m.in. Donald Tusk, gdy był jeszcze premierem. Za te usługi PO zapłaciła jej między 2010 a 2012 rokiem ok. 70 tys. zł - ujawnia portal.