Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Serduszko dla Nikosia - pomóżmy choremu chłopcu

Nikodem wybrał mnie na mamę nie przez przypadek. On wie, że kocham wystarczająco mocno, by dac radę. Mogłabym zalewać się łzami, ale nie mam już na to czasu.

Autor:

Nikodem wybrał mnie na mamę nie przez przypadek. On wie, że kocham wystarczająco mocno, by dac radę. Mogłabym zalewać się łzami, ale nie mam już na to czasu. Za kilka miesięcy Nikoś przyjdzie na świat  i wtedy wszystko musi być gotowe. Mój pierwszy sprawdzian z bycia mamą. Zaplanować  wszystko możliwie najlepiej i przygotować świat na przyjęcie mojego synka, chłopca z krytyczną wadą serca - błaga o ratunek dla swojego syna chorego Nikodema. Jej prośbę wsparło 1 455 osób zbierając 55 709,92 zł, ale na operację potrzebne jest jeszcze: 244 290,08 zł.


Mama Nikodema tak opisuje chorobę syna: 21 tydzień ciąży, badanie prenatalne. Maluszek oglądany był bardzo powoli, sumiennie. Aż zbyt dokladnie... Matczyne przeczucie w pewnej chwili kazało mi zadać pytanie – „Coś nie tak, panie doktorze?” Odpowiedź zabolała – „Nie widzę lewej komory serca”. Szok, niedowierzanie, potok łez. Ale może nie wszystko stracone, przecież mógł się pomylić… Minął tydzień, nadszedł czas na specjalistyczne  ECHO serca płodu, u znanego lekarza w Warszawie. Bezustanna modlitwa w czasie podróży – oby to była pomyłka… Najdłuższe 40 minut w życia. Cisza, serce łomoczące w gardle i paraliżujący strach. Potem wszystko było już jasne, nie ma pomyłki. Zespół niedorozwoju lewego serca - postawiono rozpoznanie – czyli brak lewej, mocniejszej, ważniejszej połowy serca. Jakby problemów było mało między światłem lewej komory a lewą tętnicą wieńcową, zaopatrującą mięsień sercowy w krew jest przetoka. Niezwykle rzadka „kombinacja”. Nie wiemy dlaczego. Jak to się dzieje, że ze zdrowych, zadbanych, wypielęgnowanych ciąż na świat przychodzą tak bardzo chore dzieci. Wiemy jednak, że dla nich też jest przyszłość i ona jest tu, wśród nas.

Pomimo nakazów lekarzy, by „nie czytać głupot w internecie“ to właśnie tam znalazłam nadzieję. Poznałam mamy, których dzieci pomimo ciężkich wad serca żyją i mają się dobrze. Widziałam maluchy na zdjęciach. Nie można się poddać, trzeba walczyć bo to najważniejsze co można zrobić dla dziecka. Najlepsza opieka, to największa szansa. A dzięki właśnie wsparciu innych rodziców, którzy część tej trudnej drogi mają już za sobą jesteśmy mądrzejsi i silniejsi.
W końcu nadszedł czas, by podjąć decyzję, gdzie Nikodem przyjdzie na świat i kto tuż po narodzinach będzie walczył o jego życie. Setki artykułów, tysiące postów – fora, facebook, kontakty z rodzicami zoperowanych dzieci i jedno nazwisko – Malec. Prof. Edward Malec, ceniony na świecie kardiochirurg dziecięcy, każdego roku uznawany za najlepszego lekarza w Niemczech. Podejmujący się korekcji najbardziej skomplikowanych wad serca, wśród rodziców określany mianem „geniusza korekcji HLHS”. To dokładnie ta wada z jaką urodzi się Nikoś i jeśli ma mieć szansę to największą da mu właśnie profesor.

Teraz Nikodem jest bezpieczny. Do momentu przyjścia na świat nic mu nie grozi. Wraz z pierwszym krzykiem zacznie umierać. Wtedy ocali go lek – Prostin. On da profesorowi kilka dni, by dokładnie zbadał Nikosia i przygotował się do operacji. Nikodem ma szansę urodzić się w niemieckiej Klinice Uniwersyteckiej, tej, w której od razu o jego serce będzie mógł walczyć prof. Malec. Niestety nasz NFZ nie zapłaci za zabieg. Koszt, to 69 200 eur (ok. 300 000 zł). Mam plan. Prawie wszystko jest już gotowe, abyśmy mogli odpowiednio przywitać i ratować małe serduszko Nikosia. Jedyne czego brakuje, to środków na poród w klinice i pierwszą operację serca. Tylko z pomocą dobrych ludzi, jesteśmy w stanie walczyć, by uratować naszego Nikosia, Musimy sprostać zadaniu i zdążyć na czas, dlatego zwracamy się z ogromną prośbą o wsparcie finansowe. Wierzymy w to, że szczęście nas teraz nie opuści, że pomożecie naszemu Maluchowi, a lekarze zrobią wszystko co w ich mocy, by „skorygować” to niewinne serduszko. Nikodem, mieć Ciebie to tak jakby mieć cały świat - mama nigdy się nie podda, bo mamy są po to, by walczyć - apeluje mama chłopca.

Więcej na stronie: siepomaga.pl/nikodem

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane