- To nie jest posługa, która jest eksponowana zewnętrznie,ale polegająca na tym, że ksiądz kapelan będzie wsparciem duchowym dla osób, które zostały mu powierzone jak prezydent, jego rodzina czy cały zespół współpracowników. Kapelan to duchowa podpora - podkreśla ks. Bartołd.
- Powiem humorystycznie, że jeszcze przed inauguracją prezydentury Andrzeja Dudy, idąc przez Plac Zamkowy spotkałem księdza w sutannie, który mnie pozdrowił. Zatrzymałem się i zapytałem go czy się znamy. On mi odpowiedział, że zna mnie za pośrednictwem mediów. Dodał, że będzie nowym kapelanem prezydenta Andrzeja Dudy. To było takie nasza zapoznanie z ks. Zbigniewem. W związku z tym, że Pałac Prezydencki znajduje się na terenie naszej parafii myślę, że będziemy spotykać się w różnych sytuacjach duszpasterskich, a może nawet prywatnych - mówi ks. Bartołd.
Prezydent Andrzej Duda w liście do ks. proboszcza Zbigniewa Krasa oraz parafian z Lipnicy Murowanej napisał, że zwrócił się do księdza Zbigniewa aby mu towarzyszył ponieważ wie "jak dobrze rozumie Ksiądz znaczenie słów wspólnota i solidarność" i że pełnił rolę "prawdziwego autorytetu dla współtworzących lokalną społeczność".
Prezydent podkreślił, że celem jego prezydentury "jest odbudowa wspólnoty Polaków. Ksiądz Zbigniew Kras swoją duszpasterską posługą i pracą na rzecz lokalnej wspólnoty mieszkańców pokazał, że będzie doskonałym duchowym przewodnikiem w wielkim dziele naprawy Rzeczypospolitej".
Ks. Zbigniew Kras w rozmowie z Faktem przyznał, że nie zamierza prezydentowi doradzać w sprawach rządzenia. – Ale będę go spowiadał, więc to też jakiś rodzaj rozmowy czy porady – zaznaczył. Ks. Kras od 16 lat był proboszczem w Lipnicy Murowanej. Według parafian jest uczynny, skromny i ma szacunek do każdego człowieka. Ks. Zbigniew w ogłoszeniach poprosił parafian, by na pożegnanie nie dawali mu kwiatów czy prezentów, ale postawił puszkę na datki dla chorej małej Justynki Klimek, która potrzebuje pieniędzy na protezę ręki.