W 2005 r. Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB), będąca właścicielem działki, wyraziła zgodę, aby ówczesny premier Michaił Fradkow (obecnie szef wywiadu) wydał decyzję o likwidacji ośrodka. W 2006 roku ziemię postanowiono przekazać pod zabudowę domków letniskowych.
Pełna lista beneficjentów opublikowana przez "NG" to 20 osób.W jaki sposób mogli oni dostać na własność drogą ziemię za darmo? Źródła tygodnika twierdzą, że zdecydowały o tym specjalnym postanowieniem władze rejonu odincowskiego i to bez umów o kupnie-sprzedaży. Nie minął rok od tej decyzji, a szczęśliwi właściciele sprzedali swoje działki po cenie rynkowej właścicielowi grupy spółek Merkurij, Igorowi Kesajewowi. Znany on jest jako aktywny uczestnik pomocy charytatywnej dla weteranów i pracowników służb specjalnych. Każdy z właścicieli zarobił od 2,4-2,5 mln dolarów. Co daje w sumie ok. 50 mln dolarów. Kesajew zaś, zakupiwszy wszystkie działki, ponownie połączył je w jedną.
O sprawę dziennikarze zapytali rzecznika Kremla. - Nie, nie zajmujemy się tym i nie znamy - powiedział Dmitrij Pieskow. Pytany, czy będzie jakaś reakcja lub wewnętrzne dochodzenie na Kremlu z tego powodu, Pieskow odrzekł: - Nie, przecież pracujemy nie w FSB, a w administracji prezydenta.