Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Mucha i jej taśmowa intuicja: Te, które były dla nas niebezpieczne zostały już ujawnione

Joanna Mucha, rzecznik kampanii PO przed wyborami parlamentarnymi przekonuje, że jej partia nie obawia się ewentualnych nowych taśm.

Autor:

Joanna Mucha, rzecznik kampanii PO przed wyborami parlamentarnymi przekonuje, że jej partia nie obawia się ewentualnych nowych taśm. Według posłanki Platformy Obywatelskiej te, które były najbardziej niebezpieczne dla partii, zostały już ujawnione.

Moja intuicja mówi mi, że te taśmy które były dla nas niebezpieczne zostały już ujawnione. Nie spodziewam się aby ewentualne nowe taśmy w jakikolwiek sposób były obciążające [...] W moim przekonaniu taśmy były po to, żeby w nas uderzyć. Uderzono tym, co najmocniejsze. Jeśli na tych nagraniach byłaby jeszcze jakaś dodatkowa obciążająca okoliczność, to zostałaby już ujawniona – tłumaczy w rozmowie z vod.gazetapolska.pl Joanna Mucha.


Pytana o ewentualną obecność na listach wyborczych PO osób nagranych na „taśmach prawdy” Joanna Mucha przyznaje, że w partii jest w tej sprawie pewien dwugłos.

Ten dwugłos wynika z tego, że to są bardzo różne sytuacja. Są osoby w PO które mają dość trudną sytuację. Te osoby się już wycofały. Wycofał się już Sławek Nowak i minister Rostowski i minister Sikorski. Ta nagonka była naprawdę bardzo mocna i bardzo długotrwała. Są też osoby które zostały nagrane i nie ma w tych nagraniach niczego, co by te osoby obciążało, lub po prostu o tym nie wiemy. Wiemy na przykład o tym, że nagrany jest Bartosz Arłukowicz, ale nie znamy treści tej rozmowy i możemy przypuszczać, że nie ma tam nic co by go obciążało – tłumaczy Joanna Mucha.

ZOBACZ FILM:

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,vod.gazetapolska.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej