Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Byli na taśmach, będą na listach PO? Marszałek Sejmu o "jednym niewłaściwym zdaniu"

Od dłuższego czasu trwały spekulacje, czy bohaterowie afery taśmowej znajdą się na listach wyborczych Platformy Obywatelskiej. Nowa marszałek Sejmu rozwiała wątpliwości.

Autor:

Od dłuższego czasu trwały spekulacje, czy bohaterowie afery taśmowej znajdą się na listach wyborczych Platformy Obywatelskiej. Nowa marszałek Sejmu rozwiała wątpliwości. W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Małgorzata Kidawa-Błońska stwierdziła, że "za jedno niewłaściwe zdanie wypowiedziane w prywatnej rozmowie nie powinno się jednak wykluczać z życia publicznego".

W komentarzach politologów i dziennikarzy stale pojawiało się pytanie, czy politycy, którzy zostali nagrani przez kelnerów, a treść ich rozmów zbulwersowała Polaków, znajdą się na listach wyborczych Platformy Obywatelskiej. Nawet sygnały ze strony liderów PO nie były jednoznaczne.

Dzisiaj wątpliwości rozwiała marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska. W rozmowie z dziennikarzami "Rzeczpospolitej" dała jasno do zrozumienia, że bohaterowie afery podsłuchowej mają szansę na start w wyborach. Zastosowała przy tym znaną już argumentację - nagrani politycy to ofiary nielegalnych podsłuchów.

"Ale trzeba też pamiętać, że politykom wolno mniej. Są surowiej rozliczani ze swoich wypowiedzi i słusznie płacą za nie wyższą cenę" – łaskawie przyznała marszałek Sejmu, która zastąpiła na stanowisku właśnie Radosława Sikorskiego.

Autor:

Źródło: Rzeczpospolita,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej