O akcji na szczycie Tatr poinformowało Radio Zet: "w niedzielę nad ranem śmigłowiec ratunkowy TOPR zwiózł wyczerpana kobietę z Rysów do Zakopanego. Dwaj ratownicy TOPR byli przy Japonce przez całą noc. Była tak osłabiona, że nie można jej było sprowadzić ze szczytu".
Kobieta zasłabła w sobotę wieczorem, ale "było już zbyt późno, by użyć do akcji śmigłowca, dlatego ratownicy musieli poczekać do rana".