Informację o ataków na trzech Polaków - ojca i jego dwóch synów - podało Radio Zet. Do incydentu doszło na parkingu przy stacji benzynowej.
"Z relacji Polaków wynika, że funkcjonariusze wzięli ich za kogo innego. Mieli być podobni do poszukiwanych w kraju przestępców" - czytamy na fakt.pl
Jeden z nich opowiadał dziennikarzowi Radio Zet: "pies policyjny ugryzł mnie w łydkę, chwilę później dobiegł do mnie tata. Policjant pozostawił mnie tak, jak leżałem i zatrzymywał tatę, uderzając go kilka razy pałką. Mnie w tym czasie gryzł pies".
Po przesłuchaniu Polacy zostali wypuszczeni.